Aktywne Wpisy
kastrator2 +379
Baba p----------a w dzień tyle co ja w dwa tygodnie a potem się dziwicie że takie karty ministerstwo wydaje XD
#p0lka #logikarozowychpaskow #alimenty
#p0lka #logikarozowychpaskow #alimenty
źródło: IMG_5770
Pobierz
Zopyross +86
Co można robić w takim ogródku? wydać bańkę, potem ze 150k na urządzenie, a za rok za siatką rozpoczyna się budowa na przeciwko i osiedle przeistacza się w jakieś getto
https://www.otodom.pl/pl/oferta/sprzedam-dom-ul-friszke-ID4xquN
#patodeweloperka #nieruchomosci
https://www.otodom.pl/pl/oferta/sprzedam-dom-ul-friszke-ID4xquN
#patodeweloperka #nieruchomosci
źródło: dm
Pobierz




Tinder usunięty. To ostatnie spotkania, niebawem podsumowanie.
----------------------------------------------------
Dziewczyna nr 2
Dlaczego nr 2? Już wyjaśniam: nie, nie byłem w odległej przeszłości z tą dziewczyną na randce. Zwróciłem uwagę jednak, że w trakcie dodawania moich wpisów, drugiej dziewczynie od razu przypiąłem łatkę nr 3 (ze względu na inną numerologię) i tak już leciałem dalej. Więc na pozycji 2 cały czas był wakat. Natura perfekcjonisty nakazała mi jednak się poprawić i stwierdziłem, że ze względu na to, że znam tę dziewczynę z przeszłości to ona dostanie "dwójkę".
Studiowaliśmy razem na licencjacie. Byliśmy jednak w innych grupach, w związku z czym nie mieliśmy zbyt wielu okazji do rozmowy. Przez całe 3 lata zamieniliśmy jednak kilka razy słowo i wspominam ją jako sympatyczną. Teraz wyświetliła mi się na tinderze, ale nas nie sparowało. Stwierdziłem, że w sumie co mi szkodzi. Szybko znalazłem ją na fejsie i napisałem. Nie świrowałem pawiana tylko od razu przyznałem się, że widziałem ją na tinderze. Przepisaliśmy kilka dni po czym zaproponowałem spotkanie.
Jeżeli jednym słowem miałbym określić randkę z nią to byłaby to NUDA. Poszliśmy do herbaciarni. Dziewczyna już na samym początku określiła się jako introwertyczka i w sumie widać po niej, że więcej myśli niż mówi. Fakt wspólnego studiowania chyba uratował to spotkanie, bo ok. 50% naszych rozmów to były wspomnienie z licencjatu - obgadywanie profesorów, uwagi o kolegach i koleżankach z wykładowej ławy, opowiadanie jakichś anegdot i sytuacji, które mocno zapadły nam w pamięć. Jednak zdecydowanie bardziej to ja prowadziłem konwersację, opowiadałem, wypytywałem, musiałem ją ciągnąć za język. Bardzo często były niezręczne cisze, które przerywałem wymuszonymi tematami.
W pewnym momencie zerknąłem na zegarek, który wskazał, że spotkanie trwa godzinę, choć wydawało mi się, że znacznie dłużej. Po 1,5h zaproponowała, żeby już iść, na co chętnie przystałem. Odprowadziłem ją na tramwaj. Niedługo później napisała, że już jest w domu i dziękuje za spotkanie. Wymieniamy od tamtej pory sporadycznie jakieś wiadomości.
Dziewczyna nr 29 (drugie spotkanie)
Po spotkaniu z małomówną dziewczyną nr 2, wręcz czekałem na gadułę nr 29. Plan spotkania ustaliliśmy z wyprzedzeniem. Zamówiliśmy pizzę na wynos i poszliśmy do mnie. Zrobiłem klimat, włączyłem jakąś komedyjkę w tv.
Dziewczyna niestety była trochę przeziębiona, na dodatek na całą swoją pizzę n------a sosu czosnkowego po korek, w rezultacie czego skutecznie zniechęciło mnie to do szukania jakiegoś kontaktu fizycznego. Muszę jednak zwrócić uwagę na to, że nie dostrzegłem, aby ona chciała go jakoś zainicjować. Nie chcę podawać konkretnej przyczyny, bo musiałbym opisać tu nieco prywatnej sytuacji dziewczyny, ale w pewnym momencie poinformowała mnie, że niestety ale musi pilnie wracać do domu. Powód jaki podała śmierdział mi ściemą na kilometr, ale zostawiłem to dla siebie.
Ok. 1,5h później dziewczyna napisała z przeprosinami, że musiała wyjść, zaczęła się też tłumaczyć. W dalszym ciągu jednak trudno mi uwierzyć we wiarygodność tej przyczyny i do dziewczyny już się nie odezwałem.
Tym dosyć przykrym akcentem kończymy 3. edycję na tinderze.
#tinder
@Bumelante: tak
@rales: O kurde! Czyli żona już wybrana?
@Silver86: Ja bardzo lubię sos czosnkowy i czosnek,(wyjątkiem było kila miesięcy po covidzie, gdzie pojawiały się mimowolne odruchy wymiotne) ale ten zapach z ust ludzki doprowadza mnie do mdłości. Śmierdzi jakby stary nieogolony cap.
@Evurak: jako ciekawostkę mogę dodać, że dziewczyna nr 24 napisała mi, żebym nic w sobie nie zmieniał, tylko czekał, aż trafi się dziewczyna, której się spodobam taki, jaki jestem
@rales: to w takim razie trochę wygląda jakbyś szukał ideału który od razu cię powali i w którym z miejsca się zakochasz.
Jak byłem friendzonowany, to też wszystkie mi tak mówiły. „Chciałabym chłopaka jak Ty. - No to jestem. -Ale nie Ciebie” xD
Nie wiem czy wiesz ale po kliknięciu na twój autorski tag wyskakuje tylko cześć wpisów.
Pokazało mi dokładnie wpis 1 oraz od 16 spotkania wzwyż.
Dopiero dzięki szukajce wykopu znalazłem te wcześniejsze.
Ale nie znalazłem tego co mnie najbardziej ciekawiło czyli informacji o spotkaniach z dziewczynami ze speedatingu. Było jakieś?
@4pietrowydrapaczchmur: musisz wybrać w lewym rogu "wszystkie"
@4pietrowydrapaczchmur: jedno było, nic z niego nie wynikło.
źródło: Screenshot(8)
Pobierz@stanleymorison: nie mylisz się ani trochę... niestety
choć może inaczej - dziewczyna lepiła się do mnie jak mucha do miodu, ale ja nie chciałem kontynuować relacji