Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: lepiej próbować na żywo, aplikacje randkowe to śmietnik. Jakieś 6-10 lat temu miałem fotkę, sympatię, badoo i tindeta - już wtedy było kiepsko. Niemal wszystkie laski z którymi się spotykałem (przez apki oczywiście) do dziś są same więc o czymś to chyba świadczy...
  • Odpowiedz
@Smutny_Marek: jak niby na żywo? Chcesz łazić po mieście i zaczepiać kobiety na ulicy ?
Szanse są marne z wielu przyczyn:
1) nie wiesz czy kobieta nie jest zajęta
2) zaczepiając na ulicy od razu budzisz uczucie ,że chcesz jej coś wcisnąć
3) zaczepiana osoba zazwyczaj idzie gdzieś coś załatwić/spotkać się więc jej w tym momencie przeszkadzasz co również automatycznie budzi chęć sprawienia

Oczywiście, że jeśli jesteś super atrakcyjnym Chadem
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: tak ciężki temat, najgorsze jest to że realnie istnieją jakieś minimalne szanse poznania kogoś na jakimś wydarzeniu na mieście, w sklepie, w muzeum etc. ale wiadomo że taka interakcja możliwa jest dajmy na to raz na tydzień, raz na dwa

więc w oczekiwaniu na to "wydarzenie" gdzie szansa jakaś nikła istnieje to klika człowiek w tych apkach

a im gorzej tam idzie tym bardziej się zniechęca i potem na tych
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP):

Nie znam nikogo w tym wieku kto byłby wolny dosłownie.


Ja znam conajmniej 6 różowych, które są starymi pannami i jedna jest samotną matką. Za to niebieskiego w takiej sytuacji nie znam ani jednego.
  • Odpowiedz
lepiej próbować na żywo, aplikacje randkowe to śmietnik. Jakieś 6-10 lat temu miałem fotkę, sympatię, badoo


@Smutny_Marek: możesz spokojnie pomnożyć poziom trudności x3 - od tego okresu social media totalnie eksplodowały + przeszliśmy pandemie, po której podryw online jest totalnym standardem a nie jakąś aberracją i czymś "fajnonowym" jak 10 lat temu
  • Odpowiedz