Wpis z mikrobloga

@WielkiPowrut88: Nie czułem nawet będąc pierwszy raz w życiu u kogoś kto ma kota i nigdy później.
Spotkałem się z wieloma argumentami przeciwko posiadania kota w domu, ale że śmierdzi kotem w całym domu to pierwsze słyszę. Ciekawych musisz znać ludzi, skoro u nich wali kotem w domu. Chętnie bym ich odwiedził i zobaczył co tam się dzieje. Może jakiś MOPS powinien tam podjechać?
@WielkiPowrut88: No nie, bo skoro u kogoś wali kotem, i to nie jest zapach kuwety, to znaczy, że nie z kotem jest problem a z mieszkańcami, a więc będą tam też większe problemy niż kot. Może jakiś grzyb na ścianach? Ja bym się zastanawiał, czy tam w ogóle panują warunki do zamieszkania przez ludzi, a nie daj boziu dzieci.
Jesteś pewien, że nie obracasz się wśród jakiejś patoli, skoro masz takie
@drobne_na_taryfe: no ta bo koty to nadzwierzeta, lol :D psiarze, kociarze, mysiarze, i inni co im odbija jak widza zwierzę, mają jakieś takie #!$%@? mniemanie o sobie i zwierzęciu. mam Kopta i psa, to normalne zwierzęta, ale żeby się tak nad nimi spuszczać to musiało by mi brakować miłości od ludzi...
@zenon_z_chorzowa1 XD z ciebie typie, #!$%@? się bo ktoś woli jabłka niż pomarańcze i podaje ku temu logiczne argumenty. No #!$%@? szok, ludzie mają preferencje xD Z jakiej paki miałabym "się spuszczać" nad kundlami sąsiada, skoro wywierają jednoznacznie negatywny wpływ na otoczenie śmierdząc, zostawiając gówna na trawniku, ujadając pół dnia i skacząc na ludzi?
@drobne_na_taryfe: XD. Ale poszło. Napisałem ci jedną rzecz która przekracza Twoje rozumowanie. Nie spodziewałem się takiej sraczki z Twojej strony i ataków ze mam uszkodzony mózg. Z nas dwoje to nie ja jestem #!$%@?.

Najlepszego życia z kotami. Nie czytaj komentarzy w necie bo ci niszczą psychę.