Witajcie moi drodzy. Kilka dni temu natrafiłem na fragmenty książki ,,miasto dzieci świata,, i choć wracałem wiele razy wspomnieniami do tego co mnie spotkało w wieku 5 lat to wróciły one jeszcze bardziej. Miałem 5 lat był to rok 1986 i często chorowałem na górne drogi oddechowe. W związku z czym zostałem wysłany na 3 miesiące do tego przeklętego miejsca. Rodzice mnie odwieźli i kontakt przez kolejne trzy miesiące był marginalny.Ze wspomnień pamiętam ,że było tam kilkuset dzieciaków wszyscy mieliśmy takie same ubrania chociaż dla 5 latka mogło to równie dobrze stu. Na początku badania pobieranie krwi itd. ale to było dopiero preludium. Napiszę w skrócie co działo się przez kolejne miesiące. Codzienne wspólne kompiele polegające na stawaniu w łaźni pod ścianą i jakiś człowiek polewał nas zimną wodą ze szlaufa, cotygodniowe pobieranie krwi, krzyki, znęcanie się psychiczne , wyzwiska kraty w oknach k---a pamiętam to jak dziś. Na sali z tego co pamiętam było nas cojamniej dziesiecioro dzieciaków. Panował reżim ,zero jakichkolwiek słodyczy, rodzice mogli przyjechać raz w miesiącu. A co najlepsze wszyscy chodziliśmy ciągle głodni, w nocy niejednokrotnie kradliśmy chleb ze stołówki. Jak dostałem ospy to sytuacja trochę się skomplikowała bo wylądowałem na 3 tygodnie w izolatce. Tamte 3 miesiące często wspominam gdyż zachartowały mnie na całe życie. Trzy miesiące bez przytulania bez poczucia bezpieczeństwa w ciągłym stresie ,że coś się może stać. Pewnie zapytacie dlaczego rodzice mi to zrobili? Już tłumaczę .... W tamtych czasach sanatorium w Rabce uchodziło za najlepsze w kraju i bardzo trudno było się tam dostać tylko kto by przypuszczał jak tam traktowane są dzieciaki. Nantym kończę te gorzkie żale. #rabka #polska

#rabka #polska








Komentarze (223)
najlepsze
Prawdziwa historia. Był tam jeszcze drugi opiekun wycieczki wuefista, pan Jarka ale był zajęzty podrywaniem uczennic.
W ogole baby oskarzaja chlopow o gwalty bo im sie przypomnialo po 20 latach, moze powinien byc tez ruch o naglasnianie takiej patologii. Ale wez to teraz udowodnij
Kwestia
Dla dziecka to jest czysta trauma.
Moja młodsza córka ma 5 lat i nawet nie chcę sobie wyobrażać jakby czuła jakbym na kilka miesięcy miał ją zostawić praktycznie bez kontaktu, z niedoborem jedzenia, z całkiem obcymi ludźmi, do tego bardzo niesympatycznymi.
źródło: 1000123502
Pobierzźródło: image
Pobierz@figus102: 40 lat temu nikt się buforami nie przejmował, ani dziecięcymi, ani dorosłymi. C---i były w reklamach, w programie telewizyjnym, w kiosku na wierzchu, w gazetach dla młodzieży (w niemieckim Bravo był nawet kącik, gdzie dziewczyny 14-20 lat się rozbierały w każdym numerze). Dopiero później się zmieniło.