Wpis z mikrobloga

@drobne_na_taryfe: Dosłownie u każdego kociarza na chacie śmierdzi kotem. I każdy twierdzi że nie śmierdzi bo jego puszek to najczystsze żwierze na świecie. Oczywiście że śmierdzi tylko tego nie czujesz bo siedzisz w tym smrodzie przez wiekszą część dnia.
  • Odpowiedz
Dosłownie u każdego kociarza na chacie śmierdzi kotem. I każdy twierdzi że nie śmierdzi bo jego puszek to najczystsze żwierze na świecie. Oczywiście że śmierdzi tylko tego nie czujesz bo siedzisz w tym smrodzie przez wiekszą część dnia.


@WielkiPowrut88: To ja już wolę "smród" kota niż jazdę zbiorkomem, przynajmniej kot nie j---e potem xD
  • Odpowiedz
@kptDoopa: masz w domu pudełko do srania. Częstsze czyszczenie nic tu nie pomoże. Przyjmij po prostu do wiadomości, że każde zwierzę śmierdzi. Nieważne czy to pies, kot czy świnka morska. Tylko ty jako właściciel tego nie czujesz.
  • Odpowiedz
@kptDoopa: Ale to nawet nie chodzi o tą kuwete bo to można przeboleć. Po prostu wchodząc do mieszkania z kotem od razu wiesz że tam jest, nie musisz go widziec. Specyficzny zapach kota jest w całym mieszkaniu. No chyba że twój kot nie wychodzi z kuwety
  • Odpowiedz
Ale to nawet nie chodzi o tą kuwete bo to można przeboleć. Po prostu wchodząc do mieszkania z kotem od razu wiesz że tam jest, nie musisz go widziec. Specyficzny zapach kota jest w całym mieszkaniu. No chyba że twój kot nie wychodzi z kuwety


@WielkiPowrut88: No nie wiem, nie czuję od kotów innych zapachów niż zapach gówna i sików z kuwety. Dla mnie niewychodzące z domu koty nie wydają
  • Odpowiedz
Kot po prostu śmierdzi bo to zwierzę, nie ma znaczenia czy będziesz biegał za nim i sprzątał od razu po. I tak wali w całej chacie.


@WielkiPowrut88: nie prawda. Tak, kot to zwierzę, ale w porównaniu do innych bardzo czyste. Sam żadnego zwierzęcia nie mam, ale są mieszkania do których wchodzę i czuję, że jest kot (chociaż najczęściej wali karmą), ale są mieszkania, gdzie nie czuć. Jasne, jak się zesra
  • Odpowiedz