Wpis z mikrobloga

@niebieskatrytytka: A czytać potrafisz? Napisałem, że skoro gość nawet nie czyta tylko przekleja znowu to samo to nie mamy o czym gadać, a on mnie znowu woła.

Poza tym mam pełne prawo robić co mi się podoba w moim wątku, masz się zamiar odnieść do oryginalnego postu czy tylko męczysz mi bułę bo zablokowałem kogoś kto męczył mi bułę?
  • Odpowiedz
@Zgrywajac_twardziela: Nowotwory występowały na długo przed człowiekiem. Więc możemy wykorzystać swoją moc i np. pomoc reszcie otaczającego świata walczyć z tą chorobą. No ale lepiej być przegrywem z depresją i złością na cały świat xD współczuję patologicznego dzieciństwa antynatalisci.
  • Odpowiedz
@Zgrywajac_twardziela: Nie widuje tu wielu innych osób, którzy tak często piszą o antynatalizmie. A jako osoba związana z psychologia od razu widzę, że masz jakiś problem. Pewnie z dzieciństwa, Stad uprawianie przez ciebie projekcji. Moje dzieciństwo było patologiczne, więc niech nikt nie ma dzieci, żeby uniknąć mojej sytuacji. Niby lekko logiczne, ale nie do końca. Niczym się nie różnisz od starych bab w kościele.
  • Odpowiedz
@GrimesZbrodniarz: idąc tą logiką to mało jest wszelkich wynalazców, odkrywców w porównaniu do morderców i przestępców.

Czemu nikt nie mówi: Twoje dziecko mogłoby zostać mordercą - na to jest większe prawdopodobieństwo niż kimś, kto wymyśli lek na raka
  • Odpowiedz
@bigos555: skoro cierpienie bytu już nieistniejącego nie ma znaczenia, to może wróćmy do operowania noworodków bez znieczulenia, bo i tak nie będą tego pamiętać.
Ważne jest to, co jest teraz.
Nikt nie współczuje komuś kto się nie narodził.
A jak się mówi o osobach brutalnie zamordowanych? "Biedny, ale musiał wycierpieć". Poza tym nieistniejący byt swoim nieistnieniem nie skrzywdzi nikogo. Śmierć kogoś istniejącego skrzywdzi np jego rodzinę.
  • Odpowiedz