@Zady_i_walety: głębokie jak przemyślenia 13latki (a to, że przemieszczając się na elektrycznym rowerze zużywa promil energii potrzebnej to tej samej czynności tylko w samochodzie, to nieważne)
@hiperchimera: Nie jest istotne, z czego pochodzi energia, a ile emitujesz co2 na przejechany kilometr. Jeden środek transportu potrzebuje mniej energii lub ma wyższą sprawność i to sprawia, że jest bardziej ekologiczny.
Po 1 rower elektryczny nie smrodzi w miastach. Po 2 rower elektryczny mniej emituje co2 (nawet wliczając prąd z elektrowni węglowej) niż cokolwiek innego (chodzenie pieszo czy jeżdżenie zwykłym rowerem włącznie).
Zapomiałem dodać, że w przypadku samochodów benzynowych mnóstwo co2 jest zużywane podczas wydobycia, obróbki i transportu ropy naftowej. Jak to wszystko podliczysz to takie samochody wypadają fatalnie w porównaniu do pojazdów elektrycznych.
@Zady_i_walety: 56 kg na 1 kWh baterii, nie wspominając o tym, że produkcja normalnego samochodu czy inne środka transportu emituje znacznie więcej co2.
A licz i klasyczny rower. Tylko wtedy ci się zmienią procenty tych, co wybiorą auto albo komunikację. Jak dla mnie wszystko, co daje alternatywę dla auta jest korzystne. Nawet skuter a i te imho powinny przechodzić na napęd elektryczny.
@Ogorek95: @hiperchimera: @hiperchimera: czy to jakaś nowa religia, że trzeba walczyć z elektrykami za wszelką cenę? Nawet z głupim rowerem? Nie jestem fanem samochodów elektrycznych - dopóki nie wymyśli się nowej fizyki to nie będzie wystarczających baterii by wyrzucić całkowicie silniki spalinowe - to jednak elektryki mają swoje nisze. A bogate państwa zachodu stać, by zaimplementować jak najwięcej elektryków dla ich plusów. Jednocześnie trzeba pracować albo
@hiperchimera: Zwykły rowerzysta jest znacznie mniej efektywny, bo przy produkcji mięsa emituje się bardzo dużo co2 w porównaniu do wytworzonej energii. Do tego nasze mięśnie i organizm nie mają tak wysokiej sprawności, jak silnik elektryczny.
@Zady_i_walety: powiedzieć Ci ile co2 emituje produkcja zwykłego benzynowego samochodu? 24 tony.
@Nowystaryziel: Elektryk wodorowy to wady aut elektrycznych i spalinowych połączone. Elektroliza wody ma bardzo niską sprawność. Trzeba go przewozić cysternami, które są bardzo drogie, bo pod wysokim ciśnieniem. Jest bardzo niebezpieczny, bo zbiornik w osobówce wodorowej ma 700 bar ciśnienia! Nie można go naładować w domu z instalacji elektrycznej. Jaki ma sens zużycia 1 kWh prądu, aby uzyskać wodoru, który da nam 500 Wh, jak można naładować baterię i mieć
@Zady_i_walety: Jeden centralny punkt smrodzenia jest łatwiej kontrolować/filtrować/oczyszczać niż wiele różnych (tak jak na przykład setki aut/autobusów itp). Więc temu podobne obrazki to zwykły idiotyzm.
@hiperchimera: Nie jest istotne, z czego pochodzi energia, a ile emitujesz co2 na przejechany kilometr. Jeden środek transportu potrzebuje mniej energii lub ma wyższą sprawność i to sprawia, że jest bardziej ekologiczny.
@bboymc: A produkcja baterii i podzespołów do takiego roweru?
(a to, że przemieszczając się na elektrycznym rowerze zużywa promil energii potrzebnej to tej samej czynności tylko w samochodzie, to nieważne)
A licz i klasyczny rower. Tylko wtedy ci się zmienią procenty tych, co wybiorą auto albo komunikację. Jak dla mnie wszystko, co daje alternatywę dla auta jest korzystne. Nawet skuter a i te imho powinny przechodzić na napęd elektryczny.
Nie jestem fanem samochodów elektrycznych - dopóki nie wymyśli się nowej fizyki to nie będzie wystarczających baterii by wyrzucić całkowicie silniki spalinowe - to jednak elektryki mają swoje nisze.
A bogate państwa zachodu stać, by zaimplementować jak najwięcej elektryków dla ich plusów. Jednocześnie trzeba pracować albo
@Zady_i_walety: powiedzieć Ci ile co2 emituje produkcja zwykłego benzynowego samochodu? 24 tony.
@bboymc: A produkcja baterii i podzespołów do takiego roweru?