Wpis z mikrobloga

  • 122
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

to by mnie zabił jakbym mu tak dał w morde, jakby chciał to by wziął koleżków i by mnie w 10 dojechali. I co byś zrobił

Nie wiem czy by nabrał respekt - byłby na mnie od tego momentu 10x bardziej cięty i tym bardziej psycholem


@interpenetrate: Ilu się takich znajdzie? 1 na 10? Bez przesady. W pewnych środowiskach większego respektu nabiera się kiedy ktoś nie o-----a zbroi tylko umie się bronić.
  • Odpowiedz
  • 3
@Przemasu: @interpenetrate: szkoda tych zmarnowanych lat i psychiki. Ja zawsze mam nadzieję, że życie weryfikuje takich patusów. Mówienie, że to było kiedyś, było się dzieciakami to zwykłe p---------e ludzi, którzy gnębienia nie doświadczyli. Debil pozostanie debilem i kto wie czy w dalszym życiu też się wyżywa się na innych, szczególnie na bliskich (żona, dzieci). Takie ścierwa są niebezpieczne i do skończenia szkoły pozostają praktycznie nietykalne, stąd pozostaje żal,
  • Odpowiedz
@Kniciu: Zweryfikowało. Mają fajne prace, hobby, dziewczyny - nie wiem czy żony i dzieci. A ja zostałem sam, z paskudnym ryjem, otyłością bo stresy zajadałem słodkim wręcz na umór, starym autem i wynajętą kawalerką. Pewnie już nie pamiętają o takich śmieciach jak ja. Nawet jeśli, to pewnie byłby tekst jak wyżej - "byliśmy dziećmi, Przemasu, stare dzieje, no przepraszam no".
Tyle, że ja chodzę s-------y, a im się powodzi.
  • Odpowiedz
A Ty - wyjechałeś? Pomogło w znalezieniu jakichś ziomków?


@kamil150794: żadna ze znajomości podczas studiów nie przetrwała. Nie byłem chciany, no bo nie wyrabialem. Dla mnie to co zaawansowane dla innych było niczym szczegolnym. Byłem zbyt do tyłu, nie dałem rady nadrobić zaległości czyli tamto wydarzenie zniszczyło mi całe życie.
  • Odpowiedz
@interpenetrate: Rozumiem. Jeszcze coś dodam. Mam brata, ale on wtedy stał murem... za tamtymi. Oni byli święci. Tyle razy rodzice mówili mu, żeby im tak nie nadskakiwał, nie pożyczał wszystkiego, jak leci, bo prawie nic nie oddawali, ale on dalej swoje. Po prostu tez jakby nie umiał się postawić, choć dziś jest pełnoprawnym normikiem i zawsze cieszył się wyższą pozycją w stadzie, niż ja.

Ojciec niby chce dobrze, ale w
  • Odpowiedz
@interpenetrate: Nie tak miało być, ale tak musiało się skończyć. Zawsze jest jakiś punkt zapalny, od którego wszystko się zaczęło. U mnie ewidentnie był to upośledzony ryj (niestety, dosłownie), a potem cały ciąg zdarzeń. Kiedy sobie go poukładam, to nawet paradoksalnie przez pewien czas jestem w lepszym nastroju, wręcz na haju, bo mózg człowieka nie lubi niepewności, niewiedzy, tylko chce znać przyczynę i skutek. Tylko co z tego, skoro za
  • Odpowiedz
@kamil150794: szczerze mówiąc nie wiem, staram się nie myśleć o tym, nie śledzić tego. Kilka lat temu sprawdzałem to jeden chyba na budowie pracował za granicą i miał BMW i był w związku..czyli no z dobrym startem z mojej energii mógł być popularny w szkole, stać się pewnym siebie i w życiu być ogarniaczem. I życzę mu jak najgorzej. Drugi nie wiem
A Twoi?
  • Odpowiedz
@interpenetrate: Niestety, dobrze. Dwa Oskarki z "dobrych domów" pracują w IT, mają kobiety i nowe auta. Ci, co skończyli zawodówki robią w lokalnych januszexach lub firmach budowlanych znajomych, ale też mają laski, które są nawet po studiach (!) i są w trakcie budowy domów. Najgorzej skończył ten, co wyemigrował do UK i pracuje na budowie, ale z tego, co widzę na jego profilu, miał kilka panienek i kolegów. Aha, jest
  • Odpowiedz