Wpis z mikrobloga

  • 122
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@interpenetrate: Jak powiedziała osoba wyżej - wstyd. Też się długo bałem mówić rodzicom, że u mnie słabo z relacjami społecznymi w szkole. Nie chciałem o tym z nikim gadać, bo uważałem, że uznają mnie za dziwaka tym bardziej. Teraz bym darł ryja ile można, bo już mnie przestała obchodzić czyjaś opinia.

@eldzej_10 Na zdalnych trochę można było odpocząć od gnębienia, ale wszyscy dookoła starannie doprowadzili do wierzenia w mit,
  • Odpowiedz
@Przemasu: Dlatego że publiczna szkoła to jedno wielkie ścierwo - ja bym tam bał się posyłać nawet kota lub psa (a co dopiero dziecko) bo znaleźliby się debile którzy chcieliby się nad nim znęcać.
  • Odpowiedz
@Lotmanek: E tam jak po przeniesieniu sie do innej podstawówki mnie gnębili, i się dowiedzieli rodzice, to stary nie poszedł do nauczycieli tylko do gnebicieli i ładnie im wyjaśnił co się stanie jak nie przestaną, więc czasem warto się przyznać, bo po tej akcji moje problemy zniknęły
  • Odpowiedz
a skąd wiesz że w prywatnej lepiej?


@interpenetrate: Bo w publicznej szkole nie działają żadne procedury które zwalczałyby gnębicieli. Gnębiciel musi się gdzieś uczyć więc zazwyczaj dostaje jakąś łagodną karę - pogadankę, naganę i na tym się kończy. Sprobuj go przenieść do innej szkoły - zazwyczaj to ofiara jest zmuszona w kryzysowej sytuacji zmieniać szkołę. Myślę że w prywatnej szkole gdzie byłyby jakieś grubsze czesne to nikt by sobie nie
  • Odpowiedz