Otóż wszystkie borsuczki, które zeskoczyły z krawędzi, wylądowały bezpiecznie na miękkiej trawie półtora metra niżej i pobiegły szczęśliwe do wodopoju oraz smacznych dżdżownic. Tymczasem borsuczek z transparentem nie wierzył nikomu, że taki skok jest bezpieczny - był pewien, ze wszystkie dowody na bezpieczeństwo to tak naprawdę spisek mający na celu przekonanie go do skoku. I miał na to nawet dowód - swego czasu jego kolega
@RecussDH: przecież to szury lecą w przepaść bo sami nie myślą tylko oglądają jakiś "ekspercików" w internecie którzy nie mają zielonego pojęcia o temacie i wierzą ślepo w ich teorie które nie mają odzwierciedlenia w świecie nauki XD
@szyryfyry1: ty dzbanie w ogóle wiesz co oznacza stwierdzenie, że komuś słoma z butów wystaje? Bycie niedoedukowanym wiejskim głupkiem to właśnie to co wy tu uprawiacie szurio. Z mojej strony over and rower.
Już Znachor z 1981 pokazywał, że lekarze to konowały łase na kasę. Wilczur był w tym jednym procencie lekarzy z powołania i empatią.
Jednak jest jedna rozmowa, kiedy pracownik młynu mówi do Wilczura, że jak Wasylko połamał nogi spadając z drabiny to Prokop nie szczędził pieniędzy na lekarza z miasteczka. "Doktór pieniądze wziął, ale nóg nie uleczył"
Otóż wszystkie borsuczki, które zeskoczyły z krawędzi, wylądowały bezpiecznie na miękkiej trawie półtora metra niżej i pobiegły szczęśliwe do wodopoju oraz smacznych dżdżownic.
Tymczasem borsuczek z transparentem nie wierzył nikomu, że taki skok jest bezpieczny - był pewien, ze wszystkie dowody na bezpieczeństwo to tak naprawdę spisek mający na celu przekonanie go do skoku. I miał na to nawet dowód - swego czasu jego kolega
@Greg36: @venomik