Wpis z mikrobloga

Ale od 4 lat robi na umowie zleceniu i wszystko jest ok.


@antkowa: to w ogóle legalne? XD
doczytałem resztę posta, dobrze że dałaś sobie siana z nimi.
  • Odpowiedz
@huudyy: generalnie nie bo zatrudnienie ma wszystkie znamiona umowy o pracę.
Ale jak była kiedyś u nas pani z PIP na kontroli, pracowałam tam jako studentka, to pytała mnie czy wolę zlecenie czy ma wpisać w raport po kontroli żeby mi zmienili to na uop. Powiedziałam że wolę jak jest bo więcej zarabiam. To nie drążyła ¯_(ツ)_/¯
Ogólnie dużo osób myśli że jak napisze PIPowi że pracodawca im nie wypłacił
  • Odpowiedz
@SolarisYob: kiedyś audytowałem dostawcę, który miał wywieszone ogłoszenie w gablotce rozporządzenia prezesa, mówiące, że za urlop na żądanie jest -100 PLN do wynagrodzenia. Na moje pytanie odnośnie prawa pracy stwierdził w-------y, że rozporządzenia właściciela są ponad prawem pracy. :-D
  • Odpowiedz
@SolarisYob: Myślę, że to kwestia ustaleń między pracodawcą a pracownikiem. Bo z jednej strony urlop to urlop, z drugiej strony, jeśli masz specjalne stanowisko w firmie i wiedzę, której nie posiada nikt inny i na przykład potrzeba informacji na temat jakiegoś projektu przy którym pracujesz, przez brak której pół firmy stoi w miejscu, to rzeczywiście złośliwością byłoby nie odebrać telefonu w czasie urlopu. W jakiejś nagłej, nieprzewidzianej sytuacji, oczywiście. Natomiast
  • Odpowiedz
Mówię o jakiejś małej firmie, nie wielkim korpo. Wbrew pozorom to się zdarza bardzo często, jeśli masz dosłownie kilku pracowników, to nie da się zdublować wszystkich zadań.


@janeeyrie: Akurat w małej firmie łatwiej mieć pełny ogląd sytuacji, więc niech szef podwija rękawy i się bierze do roboty, a nie wydzwania po pracownikach na urlopie. Chyba, że nie panuje nad sytuacją w firmie i nie potrafi zadbać o przekazanie obowiązków przed
  • Odpowiedz
Myślę, że to kwestia ustaleń między pracodawcą a pracownikiem.


@janeeyrie: Dokładnie. Bo pracodawca tez może być mniej lub bardziej elastyczny. Ty możesz nie odbierać telefonu na urlopie, pracodawca może w styczniu poprosić o uzupełnienie kalendarza urlopów, nie zgodzić się na wszelkie terminy i na żadne późniejsze zmiany i cześć.
Z drugiej strony, miałam też tak, że dostawałam urlop zawsze kiedy chciałam, nawet jak wymyśliłam to z tygodniowym wyprzedzeniem (bo akurat
  • Odpowiedz