Wpis z mikrobloga

@vedebuk: srebrne łyżeczki i cebula to takie same mity nt. sprawdzania czy grzyby są jadalne jak ten, że jesteś w stanie coś szkodliwego grzybni zrobić poprzez wykręcanie. Poza tym, większość tych grzybów, które zbieramy sieje nawet miliardami zarodników z jednego owocnika. Zapytaj Zenita z nagrzyby.pl jak zbiera grzyby... albo pierwszego lepszego mykologa. Możesz też poczytać jak się grzyby rozmnażają ale mi się zdarzało trafiać na stronki z błędami.
  • Odpowiedz
@vedebuk: ?? To przesłuchaj jeszcze raz i spróbuj wyłapać czym jest grzybnia. Grzybnia to nie są widoczne "korzonki" owocnika grzyba, tylko cały system strzępek. Nawet małej rozwijającej się grzybni niewiele zrobiłbyś gdybyś przerył łopatą kilka metrów kwadratowych. Tym bardziej, że one z reguły tworzą grzybnie wtórne. W ziemi wokół dorosłego osobnika już zanurkowało setki tysięcy zarodników. Zgodnie z Twoją teorią, to w małym lesie, w którym mój dziadek prawie 80
  • Odpowiedz
Ile kosztuje nóż do grzybów? 5 zł? To naprawdę tak duży wydatek, że musisz niszczyć grzybnię, narażając ją na wysuszenie?

@vedebuk: na pewno? to trzeba było nie pouczać innych w temacie, który nawet cię nie interesuje
  • Odpowiedz
@vedebuk: szczerze? P---------ś się do 2 grzybów i swój brak znajomości języka polskiego zganiasz na gwarę? Idź na pole lepiej.

@kotelnica: Akurat nożyka używam tylko w wypadku kiedy widzę że grzyb może być poobgryzany. Wtedy nacinam takie ">" i sprawdzam. są robaki - zostawiam. Nie pomaga to pewnie tylko w-----a innych grzybiarzy, no ale każdy ma swój system
  • Odpowiedz
@hihi_jery: czy go natniesz czy wykręcisz i rozetniesz, to bez znaczenia. On i tak zaraz wykituje, a robakom i zwierzętom, które się nim pożywią większej różnicy to nie robi. Wiewiórki potrafią nawet grzyby suszyć i chować w dziuplach.

Ja nożykiem tylko rydze, opieńki i maślaki żółte haratam, bo trzony mają łykowate, a ze względu na ich specyfikę jest szybciej. Zwłaszcza z opieńką.
  • Odpowiedz
@kotelnica: akurat z kaniami się zgodzę. Chociaż dla mnie - laika - to są takie samosiejki że wystarczy wyjść na większą polanę i nazbierasz (okolice częstochowy) jutro lecę na łowy i pewnie znowu wrzucę swoje zbiory
  • Odpowiedz