
#pracait #programowanie
Umiem Java/Spring + JavaScript/AngularJS. Dużo doświadczenia komercyjnego nie mam (jedynie jakieś staże). Hobbystycznie interesuję się sztuczną inteligencją itp. (np. Deep Learning). Jestem trochę związany ze swoją uczelnią (dobre wyniki itd) i miałem nawet pomysł iść na doktorat. No ale wiadomo, że praca na uczelni to średnia kasa, więc priorytet to praca komercyjna. Z matematyką jakoś wybitnie też mi nie idzie, a w pracy naukowej to by się przydało. Dlatego chciałem po prostu iść do zwykłej firmy, która wytwarza oprogramowanie (korpo lub trochę mniejsza).
Znalazłem kilka ofert pracy. Zarówno takich zwykłych firm (e-commerce, CRM-y, telco itd) jak i takich zajmujących się bardziej naukowo (Deep Learning, sztuczna inteligencja, przetwarzanie tekstów itd).
Co lepiej wybrać? Iść w zwykły biznes i zarabiać pieniądze? Czy bawić się w naukę? Jakbym poszedł do takiej "naukowej" firmy, to potem przy zmianie liczyłoby by mi się doświadczenie czy marudziliby, że to nie były ściśle "komercyjne" projekty?
Z drugiej strony co robić za 15 lat? Wszędzie mówi się, że szukają młodych. Teraz jest fajnie, bo mogę przebierać w ofertach dla programistów. Ale jak będę po 40-dziestce?
źródło
Jaki wy, programiści, macie plan na siebie po skończeniu 30-40 lat?
W pracy komercyjnej wiek to problem. Na uczelni w tym wieku dopiero bym rozwinął skrzydła jako doktor/profesor i miałbym bardzo dobrą sytuację już do końca życia (pensja z uczelni, granty, dodatkowe pieniądze za recenzje/publikacje itd).
Jak pójdę do takiej ściśle komercyjnej, zwykłej firmy, to z uczelnią pewnie będę musiał się pożegnać. Na samej uczelni teraz nie zostanę (jakby mi albo uczelni się jedna odmieniło, to za kilka lat byłbym bez pracy na uczelni i bez komercyjnego doświadczenia w programowaniu - wtedy dopiero miałbym ogromny problem). Półśrodkiem jest taka firma "naukowa". Tylko nie wiem czy wtedy nie będzie tak, że ani dobrze nie wejdę w biznes, ani w uczelnię.
#doktorbaza #studbaza #nauka
Umiem Java/Spring + JavaScript/AngularJS. Dużo doświadczenia komercyjnego nie mam (jedynie jakieś staże). Hobbystycznie interesuję się sztuczną inteligencją itp. (np. Deep Learning). Jestem trochę związany ze swoją uczelnią (dobre wyniki itd) i miałem nawet pomysł iść na doktorat. No ale wiadomo, że praca na uczelni to średnia kasa, więc priorytet to praca komercyjna. Z matematyką jakoś wybitnie też mi nie idzie, a w pracy naukowej to by się przydało. Dlatego chciałem po prostu iść do zwykłej firmy, która wytwarza oprogramowanie (korpo lub trochę mniejsza).
Znalazłem kilka ofert pracy. Zarówno takich zwykłych firm (e-commerce, CRM-y, telco itd) jak i takich zajmujących się bardziej naukowo (Deep Learning, sztuczna inteligencja, przetwarzanie tekstów itd).
Co lepiej wybrać? Iść w zwykły biznes i zarabiać pieniądze? Czy bawić się w naukę? Jakbym poszedł do takiej "naukowej" firmy, to potem przy zmianie liczyłoby by mi się doświadczenie czy marudziliby, że to nie były ściśle "komercyjne" projekty?
Z drugiej strony co robić za 15 lat? Wszędzie mówi się, że szukają młodych. Teraz jest fajnie, bo mogę przebierać w ofertach dla programistów. Ale jak będę po 40-dziestce?
Nie inwestuj w nikogo, kto skończył 30-stkę
źródło
Jaki wy, programiści, macie plan na siebie po skończeniu 30-40 lat?
W pracy komercyjnej wiek to problem. Na uczelni w tym wieku dopiero bym rozwinął skrzydła jako doktor/profesor i miałbym bardzo dobrą sytuację już do końca życia (pensja z uczelni, granty, dodatkowe pieniądze za recenzje/publikacje itd).
Jak pójdę do takiej ściśle komercyjnej, zwykłej firmy, to z uczelnią pewnie będę musiał się pożegnać. Na samej uczelni teraz nie zostanę (jakby mi albo uczelni się jedna odmieniło, to za kilka lat byłbym bez pracy na uczelni i bez komercyjnego doświadczenia w programowaniu - wtedy dopiero miałbym ogromny problem). Półśrodkiem jest taka firma "naukowa". Tylko nie wiem czy wtedy nie będzie tak, że ani dobrze nie wejdę w biznes, ani w uczelnię.
#doktorbaza #studbaza #nauka
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze








Okolo 30-tki na uczelni moze dostaniesz poYcje adjunkta, potem 8 lat habilitacji I mozw w wieku 40-45lat zostaniesz profesorem. Bedziesz wtedy mial 20 lat pracy I wyciagniesz 6k pensji plus dodatki z grantow (drugie tyle). W pracy dla dirmy 6k na reke moEsz miec od samego poczarku, pod warunkiem, ze masz sie czym pochwalic, albo po 2latach.