Wpis z mikrobloga

@Tofinen: Raczej się w-----ł z rowerka skoro na starcie ma mniejsze zaufanie opinii publicznej niż odchodzący po 8 latach Obama - a taka sytuacja się prawie nie zdarza.
  • Odpowiedz
@Waspin: Clinton nie została prezydentem właśnie dla tego, bo amerykanie nie mają do niej zaufania tak samo jak do Trumpa. Notabene przypominam, że Clinton zdobyła 2 miliony głosów więcej...
  • Odpowiedz
@Zieeew: nie ma się co kłócić z demokratycznym wynikiem wyborów, już wystarczą cyrki z sędziami sądu najwyższego w Stanach, można by pomyśleć, że demokracja tam jest zagrożona. Ja i tak się bardzo cieszę z jego zwycięstwa, to kolejny dowód na to, że pewien etap ludzkość ma za sobą. Moim zdaniem to lepiej dla większości obywateli. Sytuacja, w której mniejszości za pomocą agresywnej propagandy doprowadzają do sutuacji, w której zaczynają wywierać
  • Odpowiedz
@Waspin: Ale ja się nie kłócę z demokratycznym wynikiem wyborów. Został prezydentem zgodnie z amerykańską konstytucją, zgodnie z amerykańskim systemem wyborczym i niezależnie od poglądów trzeba to zaakceptować. Natomiast ten obrazek to kłamstwo bo sytuacja Trumpa jest obecnie naprawdę bardzo ciężka. Czym innym jest wygrać w wyborach, a czym innym mieć poparcie społeczeństwa do sprawowania władzy. Jeśli jego wyniki poparcia już na starcie są tak niskie to dalej prawdopodobnie będzie
  • Odpowiedz
@Zieeew: nikt nie wierzył, że wygra, a tu masz - wygrał. Najlepiej jest rozpatrywać sytuację post factum - czas pokaże jak będzie, prognostyk poparcia to absolutnie nic pewnego, poza tym to moim zdaniem pokłosie brutalnej (z obu stron) kampanii wyborczej.
I tak część Amerykanów nie akceptuje tego, że wygrał, zresztą dlatego się cieszę, że mu się udało. Demokraci czuli się bardzo pewnie, wręcz zaczynali "Nixonizować". Może porażka pokaże im, że
  • Odpowiedz