Karol i Hela spędzają powtórny miodowy miesiąc, na uczczenie 40. rocznicy ślubu. Lecą sobie do Australii. Nagle głos pilota:

- Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo że ktoś nas odnajdzie jest równe zeru. Dziękujemy za wyrozumiałość.

Karol drapie się w głowę i mówi do Heli:

- Kochanie, opłaciłaś rachunki za mieszkanie?

- Tak najmilszy, uregulowałam tuż przed wyjazdem.

- A za telefony?

- Też
Przed kilkoma minutami zakończyło się AMA z pracownikiem ZUSu a prywatnie moim teściem. Muszę powiedzieć, że tato mojej żony był szczerze zaskoczony zainteresowaniem a także, niestety, poziomem wiedzy na temat ubezpieczeń społecznych i tego w jaki sposób całość działa. Nie wini za to nikogo, liczył, że wyjaśni co nieco - nie liczył natomiast na to, że wszyscy go zrozumieją i będą się zgadzać. Jeśli chodzi o poziom dyskusji to ocenił go bardzo
@aurevoir: dziękuję w imieniu teścia i własnym. Sam się dziś sporo dowiedziałem - teść dziś był rozgadany jak nigdy wcześniej - widać, że był w swoim żywiole ;

)
Ogólnie mówił tak dużo, że nie sposób było to wszystko przepisać i wielokrotnie musiałem skracać jego wypowiedzi do najważniejszych punktów (zachowując jednak sens). Nasze oczekiwania zostały przerośnięte i niezwykle ciężko było odpowiedzieć na prawie wszystkie pytania - staraliśmy się bowiem odpowiedzieć każdemu