#warszawa #ztm

Bilet jednorazowy przesiadkowy uprawniający do nieograniczonej liczby przejazdów do 75 minut (1. strefa) lub do 90 minut (1. i 2. strefa) od momentu skasowania biletu albo uprawniający do przejazdu jednym środkiem transportu do przystanku lub stacji, który obowiązuje jako ostatni na trasie


Załóżmy że jadę z Wilanowa do Galerii Mokotów, wsiadam w jakieś 710 które mnie zawozi do Metra Wilanowska, tam się przesiadam w coś co mnie zawiezie do galerii.
@Raja: no niby tak, ale liczba samochodów na ileś tam mieszkańców o niczym tak naprawdę nie świadczy. Sam mam auto, ale rano i ogólnie w ciągu dnia przemieszczam się komunikacją miejską. Wiadomo, jak ktoś dojeżdża spoza Warszawy do pracy, trudno wymagać aby jeździł pksem do Warszawy i stamtąd przesiadal się do #ztm. A polityka ruchu P+R w Warszawie dopiero raczkuje, ale to kwestia kilku lat a zdecydują się na choć
Jak mnie #!$%@? w autobusach stykacze, popychacze, posuwacze czy #!$%@? wie jak ich tam nazwac. Podjezdza sobie autobus pod przystanek, wiec udajesz sie pod drzwi i czekasz spokojnie az autobus sie zatrzyma. A tutaj zawsze jakies niecierpliwe #!$%@? musza sie za toba klasc, szutrchac i popychac jakbys blokowal im droge do wyjscia. Koniecznie musza zaznaczyc: BEDE WYSIADAL. #!$%@? ze drzwi zamkniete i wszyscy czekaja na wyjscie, taka osoba nadal bedzie sie na
@sniegi: Jeszcze do jakiegoś czasu tego w regulaminie nie było i pełno było niedomytych grających na organach, ale zmienili i już ich dawno nie widziałem. :)
#dziendobry

a z samego rana taka oto historia : )

Jadę sobie do pracy autobusem 208. Przejeżdżam przystanek, ludzie wsiadają - standard.

Autobus odjeżdża, ale ma czerwone światło i czeka przed skrzyżowanie. Nagle, w drzwi zaczyna pukać jakiś chłopak.

Puka, puka, pokazuje kierwocy żeby mu otworzył drzwi, ale kierowca jest niewzruszony. Pukanie, przeradza się w #!$%@?.

Kiedy chłopak widzi że nic nie wskóra odchodzi, pozdrawiając pana za kierownicą środkowym palcem.

Jedziemy dalej.
@Qfarcowy: ja parę razy w życiu przechodziłem na czerwonym świetle, co nie oznacza że jest to legalne

nie można wpuszczać pasażerów stojąc na światłach i już - jeden kierowca zaryzykuje, drugi nie... ale nie można mieć do niego pretensji, że nie chce nastawiać karku