Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hmm czy to nie od Ciebie kupowałem jakieś 2 lata temu cewki do mojej złotej 166? :)


@omi_kron: nie mam z ta sprawą nic wspólnego, nigdy nie miałem części do żadnej alfy, w ogóle nie mam nic wspólnego z alfami - to narazie, muszę lecieć
  • Odpowiedz
Czy jest na sali ktoś zainteresowany broszurą Pol-Motu z 1968 r. (od autosana po poloneza, po niemiecku) oraz oryginalną książką WKiŁ o budowie i obsłudze malucha? Bardzo przydatna, jeśli ktoś chciałby sobie takiego odremontować w oryginale na przykład :D Bardzo dokładna i techniczna lektura. Mogę jakieś zdjęcia porobić, mogę odsprzedać. Obie pozycje w bardzo dobrym stanie.

zoniu - Czy jest na sali ktoś zainteresowany broszurą Pol-Motu z 1968 r. (od autosana...

źródło: comment_URR9LIrtvZz4PVBJpDdHIuHCSMTP6KHa.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@goferek: @goferek: @psposki: @jerzy110992: @czytam_komenty_arka93298_dla_beki: @magiczny_orangutan: Nie wiem jak Wy ale ja w autobusach pozamiejskich pasy widuje i zapinam ku zdziwieniu gawiedzi. I to od dawna. Pamiętam w Gimbazie jechaliśmy na wycieczkę, był to 2006/2007 rok i podjechał nówka sztuka jelcz z pasami w środku. Jakie było marudzenie jak panie kazały nam zapiąć pasy ;p Także ten. W miejskich trochę
  • Odpowiedz
Szach mat!

Czytałem bardzo dużo artykułów o tym‚ dlaczego samochody w mieście są złe. Niektóre były naprawdę ciekawe i przekonujące‚ i zgadzałem się z wieloma tezami tam zawartymi.

Na drugim biegunie jest ten stek demagogicznych bzdur i kłamstw w dziedzinie statystyki zaprezentowany przez Wyborczą. Każde zdanie z tego artykułu osiąga promieniste szczyty kretynizmu.

To ja też mam swoją statystykę dla autorki.

Średnia długość życia w Polsce w 1975 r. – 70‚5 l.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

407 132 - 156 = 406 976

To jest dystans z kilku dni, głównie jazda z domu do roboty, ale nie tylko. Jednego bowiem dnia, a była to środa, pojeździłem nocą z kolegą po mieście, które przeliczając roczną temperaturę, jest najcieplejszym miastem Polski. Taki biegun ciepła. I w tym oto mieście, prawie że vis-a-vis jednej z bankrutujących galerii handlowych (nie tej, po której jeździł motórzysta) jest zbankrutowana już ceglarnia. W rozbiórce. I
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach