powiem wam, że już nie wyrabiam i jestem bliski poddania się... ostatnie kilka dni to ciągła walka o sprawność wozu, który trafił mi się (sam wybierałem xD) dość mocno sfatygowany.
Przegląd na złość niestety skończył się kilka dni temu a znając życie i dzisiejszych diagnostów może być ciężko... Małpy jedne czepiać się potrafią czasem tak absurdalnych rzeczy, że nie wiem czy wymiana większości koniecznych do normalnej jazdy elementów wystarczy.
Za sam






















źródło: comment_RqPU1eWbRLNSj2sb72bamRC18Piqj2WD.jpg
Pobierz