1.05. Tak, to ten czas! Czas wychodzenia z koszami i reklamówkami na pola, łąki, miedze i przydroża. Czas zrywania i obskubywania żółtych koszyczków mniszków. Czas rozkładania gazet i wysypywania zbioru, aby robaki mogły wyjść spod płatków. Czas przygotowywania syropu... STOP! Piszę o tym, jak o jakiejś uświęconej tradycji. Faktycznie, sporo osób wykonuje "miodek mniszkowy", ale od jak dawna kwiaty mniszka cieszą się naszym poważaniem? Czy powinny wciąż być u łask? I ostatnie
Praktisch - 1.05. Tak, to ten czas! Czas wychodzenia z koszami i reklamówkami na pola...

źródło: comment_FnmwYlcaCgmQQq09kM3JhqqflSzkaQLS.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Halo mirki i mirabelki. Nie wiem co mi strzeliło do głowy, ale posadziłem do mojego zewnętrznego zielnika (obok balkonu - wnęka z ziemią głębokości około 60cm) bazylię z sadzonek. Pewnie temperatury nocne dają jej w korzeń, ale czy jest sens nadal ją trzymać, czy jednak przełożyć do donicy i schować na ciepłym parapecie?
Listki ma marne, cieniutkie, położone po ziemi. Ostatnio zaczęła iść lekko w górę, podnosić się. Wsadziłem ją około dwa
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@deer_deer: Tak, w sumie filozofii dużej nie ma, łodygowce przycina się większości przypadków nad węzłami, wtedy spomiędzy liści i węzła wychodzą nowe łodygi i roślina się rozrasta, ale jak widać moja bazylia miała też jakieś uśpione pąki w połowie łodygi i również zaczęła z nich puszczać ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@neilran: Nie masz podstawowej wiedzy o tym, co wypisujesz. Co to znaczy "zioła o charakterze farmaceutycznym"? Że nie są sprzedawane w aptekach? Są sprzedawane, jeżeli nie w formie sypkiej, to w preparatach. Mają swoje normy i monografie (jeżeli nie polskie, to obcojęzyczne) oraz udowodnione właściwości, zatem bez wątpienia są "FARMACEUTYCZNE" (jeżeli już używamy tego skrótu myślowego). Zresztą nie ma rośliny o charakterze "niefarmaceutycznym", co wynika obecności metabolitów wtórnych. Każda wywiera
  • Odpowiedz
Myrky y Myrabelky! Wydupcyl mi jeczmien pod jednym okiem, prawdopodobnie od pocierania oka lapami ciagle. Wyczytalem, ze z domowych sposobow to pocierac zlota obraczka, ktorej nie mam, albo jajkiem na twardo goracym, ktore wlasnie robie. Planuje pozniej jeszcze lezec z goracym okladem z torebki od herbaty na oku. Mial to ktos? Poratujcie, nie bede z takim czyms szedl do lekarza, bo mnie wysmieje.
#medycyna #medycynanaturalna #medycynadomowa
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Teraz to mamy dobrze! W aptekach półki uginają się pod najróżniejszymi syropami na kaszel: a to truskawkowy, a to malinowy; ten jest na dzień, ten na noc; tamten ma kieliszeczek, inny zaś łyżeczkę. Farmaceuci żyjący na przełomie XIX i XX wieku nie mieli tak różowo - wszak nie znano wielu substancji czynnych, tak dziś powszechnych. Jednakże głowa wciąż była na karku i eksperymentowali z tymi produktami, które mieli pod ręką. Dziś może
Praktisch - Teraz to mamy dobrze! W aptekach półki uginają się pod najróżniejszymi sy...

źródło: comment_ebeb9NQsVXqxRsd5LIfofHOtxuWDCEMC.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach