#anonimowemirkowyznania
#zwiazki #zdrada #pomocy
To nie jest bait, potrzebuję pomocy. Proszę moderację o pilne dodanie tego wpisu, to mi na prawdę pomoże, z racji, że nie wiem kompletnie co zrobić i jestem przerażony.

Jestem aktualnie na urlopie z moją narzeczoną (oświadczyłem się ~2 lata temu, jesteśmy ze soba od 7 lat), 4.5 letnią córką i moimi rodzicami.
Moi rodzice kupili nam mieszkanie, ja mam dobra pracę, generalnie sytuacja życiowa niezła, ale nie o tym.
  • 103
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: co robić? Masz jedno życie i go nie marnuj. Przy okazji upewnij się, że córka jest Twoja. Skoro raz potrafiła Twoja żona odpieprzyć taki szajs to wysokie prawdopodobieństwo, że coś podobnego miało miejsce i jeszcze o tym nie wiesz.
Jeszcze typowa #logikarozowychpaskow bo przecież to Twoja wina, że zrobiła laske jakiemuś randomowi ()

Btw jak tak można. Gdyby moja żona zrobiła coś podobnego
  • Odpowiedz
Mirki dajcie mi parę słów wsparcia bo chyba zaraz się zalamę totalnie. Zawiodłem się mocno na moim różowym, która była dla mnie idealną dziewczyną, z wartościami, ogarnięta życiowo, żadne imprezy i inne niebieskie nie były jej w głowie. To była dziewczyna, która jak wychodziła to życzyłem jej dobrej zabawy, a nie się martwiłem czy mnie właśnie nie zdradza (jak było przy mojej ex).
Aktualnie jest na babskim wypadzie na mazurach. Spodziewałem się
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Nikomu tego nigdy nie mówilem.

Jestem najgorszym chujem jakiego znam. Ale od początku. Jestem studentem popularnej uczelni w Krakowie, generalnie zawsze lubiany, uśmiechnięty, miałem powodzenie u dziewczyn. Przez calą licbazę i do końca I roku studiów całowałem się z +30 dziewczynami, w tym byłem w "związku" może z trzema i to nie dłużej niż kilka miesięcy. A tak to się żyło od weekendu do weekendu. Wszystko się zmieniło po I roku studiów jak zacząłem spotykać się z jedną, jakby wymarzoną dla mnie dziewczyną. Miła, inteligentna, ładna, cudo. Anielka. No i tak nam mijał miło czas, ale okazało się że po tych wszystkich rajdach na dziewczyny w przeszłości, zostałem skrzywiony. Bo dla mnie jedna baba to mało. W ciągu pierwszego pół roku pojechałem na wakacje i (przypadkiem) zacząłem kręcić z dziewczyną, która też była w związku. Ukrywaliśmy to przed naszymi znajomymi przez cały wyjazd (3 tygodnie wyjazdu, 2 tygodnie romansu), a na końcu to była moja decyzja, że zostajemy ze swoimi partnerami. Ona w końcu nie wytrzymała i skończyła swój związek (pięcioletni). Ja nie miałem problemu z tym, żeby dalej z ze swoją Anielką być. Tak mijały miesiące wierności i kwitnącej miłości. No ale w końcu wyszedłem na imprezę z innymi znajomymi, byłem miły, czarujący i niedostępny (no bo miałem dziewczynę), ale po kilku piwach i kilkunastu kieliszkach to już zapominałem o swojej niedostępności. W ciągu kolejnych dwóch lat zdarzyło się to jeszcze 4 razy, ale w sumie zawsze kończyło się na macankach, palcówkach i całowaniu. Do łóżka nie szliśmy, bo zwykle byłem za bardzo pijany, żeby mi w ogóle stanął... Co ciekawe nasz związek z Anielką kwitł, ja nigdy nie utrzymywałem kontaktu z tymi dziewczynami (a jeśli je znałem wcześniej to zrywałem kontakt). Zaczynaliśmy planować rodzinę, wspólną przyszłość. Oczywiście były rzeczy, które z czasem zaczęły mi przeszkadzać, ale to nigdy nie były problemy, które mogły zaważyć na być lub nie być naszego związku. Pojawiło się za to coś innego - wyrzuty sumienia. Celem tego posta było właśnie wskazanie, że prędzej czy później, perspektywa spędzenia całego życia w kłamstwie i umierania w tym kłamstwie jest tak przytłaczająca, że nie wyobrażałem sobie dalszego wspólnego życia. Z jednej strony, na swój chory sposób bardzo ją kochałem, kolejny rok minął nam szczęśliwie, ja nawet po pijaku przestałem mieć ciągoty do zdradzania, obrzydzało mnie to. Byłem pewny że już nigdy tego nie zrobię. Ale przeszłość bardzo mi ciążyła. Za bardzo. Mogłem zrobić tylko jedną z dwóch rzeczy - powiedzieć jej prawdę i liczyć że mi wybaczy, albo nie powiedzieć o co chodzi i po prostu zerwać. Oczywiście wybrałem tą drugą opcję. Po ponad 4 latach powiedziałem jej, że się odkochałem, tak po prostu, z dnia na dzień. Że te fafnaście małych rzeczy mi przeszkadza. Uwierzyła. I koniec.

EPILOG
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
Jakiś czas temu robiłem wpis o Polkach w #uk z czego 90% z nich jest dymane przez pana Turka u którego pracują.
Włączając w to 1 dziewczynę z chłopakiem i 1 po ślubie.

Ostatnio spotkałem swojego szpiega ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Opowiada mi jak wyglądało to kiedy wydała się z tym że
Oklasky - Jakiś czas temu robiłem wpis o Polkach w #uk z czego 90% z nich jest dymane...

źródło: comment_6XhjUgQtZnzq8s7Wbm22cZpop27OKCrm.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mielonkazdzika: podejrzewam że w polskich dzielnicach wśród różnych Karyn może to być bardziej powszechne. Czasami mam wrażenie że w UK jest spora przepaść między całym tym pato środowiskiem a normalnymi Polakami.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Nie mogę się pozbierać od weekendu. Zakrapiana impreza, lekko podpity zaciągnąłem do łóżka niezłą laskę, ostry s--s, laska świetna w te klocki, widać że "niewyżyta". Uznałem więc że fajnie będzie taki kontakt mieć i zacząłem z nią pisać na fejsie. Pierwszy alert - nie przyjmowała mojego zaproszenia. Drugi - nie odpisuje na wiadomości. Wystalkowałem ją na instagramie i okazało się, że typiara miała pół roku temu ślub... Jestem załamany,
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki co się o------o... W nawiązaniu to tego wpisu https://www.wykop.pl/wpis/33654235 opowiem Wam ciąg dalszy jako że troszkę sytuacja się rozwinęła. A więc od początku. Po wydarzeniach z ostatniego wpisu poszedłem do adwokata złożyć wniosek o rozwód i wpłacić koszty sądowe itd. Pismo miało zostać wysłane do żony w ciągu tygodnia i miała dwa tygodnie na odpowiedź. Wynająłem dobrego adwokata, przekazałem mu dowody i dane osób które będą składać zeznania. Pismo poszło. Mniej
lecimykierwatutej - Mirki co się o------o... W nawiązaniu to tego wpisu https://www.w...

źródło: comment_TK2PM1YFxMV1BYIvYTaBaJv4WaKmCawl.jpg

Pobierz
  • 67
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lecimy_kierwa_tutej: no to widzę zaczyna się pomalutku, trzymaj się, bo łatwo już nie będzie! Zaraz się zacznie, że głodziłeś, że może jakieś dziecko, że maltretowałeś, za małe hajsy przynosiłeś i co tam sobie we łbie ubzdura...
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Moja różowa bardzo często jeździ w rodzinne strony, tak często że nawet moja rodzina dogryza mi że pewnie jeździ tam do jakiegoś faceta. Wczoraj też pojechała do rodziny na cały weekend od razu po pracy.. wysłała mi ok. północy screenshota z jakimś ciuchem i niechcący wysłała mi też wiadomość w górnej części belki od jakiegoś typa którego na oczy wcześniej nie widziałem a jesteśmy w związku 3 lata. Wychodzi że muszą się dobrze znać skoro piszą o północy... myślicie że jak wróci do domu to powinienem przycisnąć ją żeby mi pokazała wiadomości z tym jej "przyjacielem" którego na oczy wcześniej nie widziałem? A i jeszcze dodam że ona ma 300 zdjęć na fb i ani jednego ze mną, mi to generalnie nie przeszkadza ale teraz byłoby jasne czemu mnie tak na fb ukrywa.
#zwiazki #zdrada

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

Czy powinienem przycisnąć ją żeby pokazała mi o czym piszą?

  • Jeszcze jak 81.3% (344)
  • Poproś a jeśli nie będzie chciała to uszanuj 12.3% (52)
  • Nie kontroluj jej 6.4% (27)

Oddanych głosów: 423

  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@consummatumest: chyba okres masz, ze takoe emocjonalne wysrywy nam tutaj publikujesz co? Do tego ten caps, ale czego sie nie robi dla plusikow co? Na pewno nie mysli przed wyslaniem wiaadomosci ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Co do samego tematu to gosc dobrze kombinuje i jezeli jest taka sytuacja o ktorej pisze to ma prawo miec pewne obawy, bo takie cos co ona odstawia jest lekko podejrzane.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 11
Czasem uda się porozmawiać z kimś kto ma insight i nie wstydzi się ujawnić tajemnic, które z tego względu, że mają zapach gówna, mogą ciągnąć się za opowiadający.
Doceniam szczerość.

Opinie na wykopie nt erazmusek, Polek za granicą są znane.

Nawet czasem rozmawiam z ciemnymi księciami, którzy mówią wprost ale delikatnie, że " my Polkom podobamy się".
Oklasky - Czasem uda się porozmawiać z kimś kto ma insight i nie wstydzi się ujawnić ...

źródło: comment_BMGmqQKSl4QaOWbhbTtCiuXUsDBgT9QH.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Oklasky: wydaje mi sie, ze tu nie chodzi tylko o to, ze facet jest sniady. Dla kobiet szef to jest samiec alfa, czuja sie troche tez zobligowane...
  • Odpowiedz
@Wandsbeker: ale gdybys zrobil jej dzieciaka to zajebisty material na matkę. Bym wolał sobie głowę uciać niż dać komuś takiemu mieć wpływ na rozwój mojego dziecka. Takze koncz w gardle i pamietaj jak bedziesz ja ruchal ze kiedys tak ktos moze Twojego skarba za plecami obracac ;)
  • Odpowiedz
Wcześniej było pytanie teoretyczne nawiązujące do mojej postawy, a teraz bardziej konkretne w poszukiwaniu porady co zrobić:

Otóż dowiedziałem się dziś od znajomego, że jest w luźnej relacji z kobietą wspólnego znajomego, bez jego wiedzy oczywiście. Gdy go ochrzaniłem o to, że zachowuje się skandalicznie, to się lekko pokłóciliśmy o rację i w efekcie gdy zarzuciłem mu, że powinien z nią zerwać, a jego powiadomić jaką ma "kochającą" kobietę, to się na mnie obraził. I teraz zastanawiam się co zrobić - czy powiedzieć znajomemu i w efekcie potencjalnie stracić dwóch znajomych, czy nic nie mówić i zachować całą sprawę dla siebie? Pcha mnie oczywiście w kierunku wyjawienia prawdy, bo nie toleruję zdrad i takiego podkopywania związków, ale z drugiej strony nie chciałbym stracić tego znajomego, którego kobieta zdradza, bo to dobry kumpel. Wiem jednak, że gryzłoby mnie sumienie gdybym mu nie powiedział i na pewno nie umiałbym patrzeć na nich jako parę ze spokojem. Dodam, że są w świeżym narzeczeństwie, więc sprawa poważna.

Wszelkie rady mile widziane. :)

PS.

Co robisz w takiej sytuacji?

  • Mówię o wszystkim "rogaczowi" 73.9% (51)
  • Stawiam ultimatum kochasiom 17.4% (12)
  • Nie mówię nikomu o niczym 8.7% (6)

Oddanych głosów: 69

  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Yezdemir: Ja bym raczej powiedział, bo w sumie jak postawisz ultimatum i faktycznie skończą tą zdradę, to twój kolega wciąż będzie miał narzeczoną puszczalską szmatę.
A i nie rozumiem, dlaczego miałbyś stracić znajomego, któremu powiedziałeś jak wygląda sytuacja
  • Odpowiedz
Pytanie do wszystkich: załóżmy, że masz znajomego (płeć nieważna) w związku i poznajesz jego partnera, zaczynacie gadać z tym partnerem i zaczynacie się zbliżać do siebie, jest szansa na bliską relację (zdradę oczywiście). Co robisz?

Proszę o szczere odpowiedzi. Dziękuję :)

#zwiazki #zdrada #pytanie #ankieta

Jak się zachowasz?

  • Wchodzę w relację i nie mówię nic znajomemu 10.8% (13)
  • Wchodzę w relację i mówię znajomemu 4.2% (5)
  • Nie wchodzę w relację i nie mówię znajomemu 53.3% (64)
  • Nie wchodzę w relację i mówię znajomemu 31.7% (38)

Oddanych głosów: 120

  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Yezdemir: miałem kilka takich sytuacji i standardowo daje na wsteczny i nie o---------m.
Jak rany, jestem dorosłym, myślący facetem i byłoby mi wstyd nie kontrolować swoich instynktów i pragnień.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Cześć Mireczki, tu #rozowepaski dzis odkrylam ze 5dni temu #niebieskiepaski z ktorym jestem w #zwiazki pisal z jakas lala na fotce, padly teksty "tak tez kogos szukam" i kilka zdan o zboczeniach, czyli ogolnie mowiac flirt. Jak ok sie tlumaczy? "Wiesz co bylo 5dni temu? Pokłócilismy sie" to jest dobra wymowka? Najgorsze jest to ze rzucilam wszystko w polsce (rozppczecie studiow tez) zeby
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Dobra mirki słuchajcie. Podejrzewam dziewczynę o zdradę. Pojechała nad morze sama, bo ja nie miałem urlopu. Wcześniej widziałem w jej messengerze dymek czatu z jakimś gachem mieszkającym nad morzem (ale w innej miejscowości, niż ona teraz się znajduje). Nie jestem pewny, czy to on, pp prostu profilówka się zgadza z tym dymkiem kolorystycznie, chociaż pewności 100% nie mam. Gach wystalkowany, widziałem że wrzucił dwa dni temu zdjęcie z nad morza właśnie, ale to samotne zdjęcie. Tego samego dnia widziałem u niego na fb link z rosyjskojęzyczną piosenką, którą ona mi pokazywała, jaka fajna (gach też mówi, że fajna). I to tyle w sumie jeżeli chodzi o moje poszlaki. Ona upiera się, że jest tam sama, po prostu ma gorszy okres w życiu, nerwice itp. i musi spędzić czas samotnie. Jakoś nie wierzę w jej zapewnienia, chociaż miała te problemy już przed wyjazdem. Na nim przestała do mnie pisać, dzwonić itd. tak często, jak wcześniej. Mam zacząć uważać, czy zmieszczę się w drzwiach przez porożę, czy jednak jestem z-----y?
#zwiazki #zdrada #logikaniebieskichpaskow

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach