Kolejna niedziela pod znakiem #zakazhandlu i kolejna porcja #rakcontent na wykopie - wiadomka. Wy sobie dzisiaj nie możecie kupić kiełbaski, a ktoś inny wcześniej nie mógł zrobić nic - bo siedział przy kasie cały dzień.

Bez pozdrowień dla tej części wykopu, co tak narzeka na bezhandlową niedzielę - banda nosaczy sundajskich, którym wielki nochal przesłania cały świat ( ͡° ͜ʖ ͡°)
No i mnie dopadł #zakazhandlu wczoraj o 1 zepsuł mi się #mirkoczat, na 90% #ksw. Normalnie bym sobie poszedł do serwerowni i spytał kiedy podłączą z powrotem. No ale niedziela nie handlowa. Spędzaj czas z rodzinną a nie. Kiedyś komputerów nie było i ludzie żyli.

Mój stary fanatyk PISu powiedział mi właśnie, że mogłem sobie kupić wcześniej xD

To nie jest śmieszne.
#bekazpisu #pasta
@Hot_Head: heh to sorki, ja jak wiekszosc spoleczeństwa, pogubilem sie kiedy otwarte kiedy nie i nie robie zakupow w niedziele, czyli Ci co otwieraja takie sklepy w niedziele, pozniej dziwia sie ze utarg słaby
267989 - 43 - 90 - 64 - 3 = 267789

Na weekend do domu pokręcić zastanawiając się czy #dieta i ponad minus 20kg od ostatnich ostrzejszych jazd po rodzinnych stronach faktycznie dużo dadzą

43 - czwartek czyli ostatnia jazda w życiu z plecakiem na trasie dłuższej niż 5km, zamawiam chińską podsiodłówkę 10l

90 - piątek grupowo, pr na najostrzejszym podjeździe w okolicach, faktycznie opłacało się schudnąć a to dopiero początek sezonu
Qardius - 267989 - 43 - 90 - 64 - 3 = 267789

Na weekend do domu pokręcić zastanawi...

źródło: comment_5QKtuIsIqh9Yeno3P2EzS9JLFTNVazTR.jpg

Pobierz
@mcr90: Ale ilu w tym kraju jest Korwinistów pobierających świadczenia socjalne? Po drugie nie widzę tutaj żadnej hipokryzji, hipokryzją by było, gdyby twoja sąsiadka była oburzona faktem, że nikt nie handluje na targu.
@waro mogła przez ścianę nie drzeć ryja do telewizora, że praca w niedzielę powinna być w ogóle zakazana bo to dzień święty
Odnośnie mema z nosaczem saudyjskim i podpisem w stylu: "Zakaz handlu w niedziele - przecież można się przyzwyczaić"(czy coś w ten deseń). Mieszkam już parę lat w kraju gdzie praktycznie każda niedziela jest wolna od handlu, i wiecie co...? Nie da się do tego przyzwyczaić... Kto choć raz zaznał luksusu wyjścia sobie po browar w niedziele wieczór, ten już nigdy się nie przestawi.

(°°