Gdybym miał polecić jedną jedyną rzecz do zrobienia na Islandii, zdecydowanie byłby to hike Laugavegur i Fimmvörðuháls. Wspaniali ludzie poznani po drodze, bajeczne widoki, przekraczanie rzek, walka z wiatrem, przejście obok miejsca erupcji Eyjafjallajökull w 2010 roku i masa różnych krajobrazów. Dla mnie osobiście lepsze niż wszystkie zorze, wieloryby, maskonury, foki, wodospady i gejzery. Chociaż nie każdemu będzie się chciało i nie ma w tym nic złego :)
Zdjęcie mojej chyba ulubionej
Zdjęcie mojej chyba ulubionej
























