Spieszylem się na autobus i zgłodniałem więc poszedłem do żabki na Hot doga
Pomyślałem że zdążę... I się zaczęło, zanim kasjerka podeszła do kasy trochę minęło, akcja dopiero się zaczęła później. Pierw zamiast kod na hot doga wbiła kod na kilo buraków, później przyszedł Pan bagiet (obok jest komisariat) i się pyta czy ma 200 zł rozmienić, ta szuka i mówi że nie ma. Czas leci. Potem afera bo piecyk za mocno
Najpierw w #zabka okazało się że jedna z pracownic kradła "butelki" (nabijała na kasę że butelki są oddane, a kasę dla siebie), później policjantka działu prewencji i zarazem druga rzeczniczka prasowa (koleżanka ze studiów) u której BSW znalazła narko w domu (no 8g, ale nadal), później napad ćpuna z nożem na Żabkę w której pracuje mój #rozowypasek - gość zagroził nożem pracownikom i zabrał alko z lodówki, na szczęście z zaplecza zadzwonili
@BiesONE: Naprawde cos jest nie tak z tym sklepem, juz ktoras pracownica jest taka sama bo sie zmienaja gdzies co pare miesiecy, wchodze nie dosc, ze czekam 3 minuty bo nikogo przy kasie nie bylo to wychodzi ma ogormny bol dupy, ze musi mnie obsluzyc a jescze hot doga wzialem to taka byla czerwona z #!$%@? . Cos musi byc na rzeczy
Już widzę jak rozwalić w pył komusze zapędy PiSu by zamykać Żabki. Przekształcą się w punkty gastronomiczne, albo urządzą imprezę biletowaną, wstęp za złotówkę, przy kasie rabat złotówkę, tak jak poradzili sobie z zakazem sprzedaży alkoholu. Szach mat PRLowskie marionetki kleru! ( ͡ ͜ʖ ͡)

#prlbis #prl #bekazpisu #bekazkatoli #zakazhandlu #zabka #polityka