Level 32 tutaj, 5 lat po ślubie. Ostatnio tak sobie pomyślałem, że straszna rutyna nam się wdarła w życie. Kiedyś się starałem, jakieś kwiaty bez okazji, miłe wiadomości, a teraz? Teraz moje SMSy do żony to głównie: „kup chleb”, „o której będziesz?” albo „młody zjadł obiad” XD
Trochę mi głupio, bo moja Różowa dalej dba o takie pierdoły, a ja stałem się takim typowym mrukiem. Chciałbym jej zacząć












Komentarz usunięty przez moderatora