@piotr-antyn: rozumiem że z całej rozmowy zwróciłeś uwagę tylko na (napompowane wary)..kobieta zdobyła koronę ziemi, przeszła ciężką chorobę, jest wspaniałą matką i inteligentną kobietą...ale nieee wary ma napompowane()
  • Odpowiedz
@arczer: ....co ty bredzisz człowieku...ojciec małej zmarł na raka. Co za argumenty, przed oczami mam Janusza z browarem mamroczącego coś do Grażynki z wypierdziałej kanapy jak czytam co napisałeś
  • Odpowiedz
@Kotel_: To jest straszne jak ludzie idą w góry! Nie zdają sobie sprawy z zagrożenia! Ja wchodziłem w zeszłym roku na Giewont, lipiec, skwar, wszyscy w krótkich spodenkach, japonki, klapki, małe dzieci - koszmar! Ja jedyny byłem przygotowany: dwa czekany, raki, profesjonalna odzież, specjalistyczny mocno spłaszczony namiot (żeby opierał się wiatrom), butle z tlenem - najgorsze były te ich drwiące spojrzenia ignorantów. A przecież to GÓRY i wszystko może się
  • Odpowiedz
@Kotel_ pierwsze co dzwonisz do gopru i pytasz się o prognozowana pogodę na dzień wyprawy oraz o stan szlaku, którym chcesz się wybrać na rysy. Na pierwszy raz polecam od strony morskiego oka. Jeżeli powiedzą Ci że są roztopy odpuść sobie taką wycieczkę gdyż możesz zapłacić za nią najwyższą cenę. Jeżeli zaś utrzymują się temperatury minusowe to raki oraz czekan must have. Wypożyczalnie masz w każdym mieście blisko Łysej Polany, gdy
  • Odpowiedz