Dostane szału z tym Windowsem 10. #!$%@?, to tak działało zajebiście, nie wiem co oni #!$%@? ale coraz to gorzej jest. #gorzkiezale bo zainstalowalem kiedyś #windows10 to logowałem się na konto #microsoft i miałem zapisane hasła do wifi, jakieś tam swoje ustawienia itd.
Musiałem przeinstalować system, zainstalowałem znowu Windows 10 i co... od samego startu tnie się jak #!$%@?, jakieś #!$%@? gry preinstalowane Candy Crash, Bubble Witch Saga, jakieś #!$%@? VR aplikacje
@Kryspin013 @Prezes_roku : Zawsze gdy wybieram w telefonie tryb udostępniania neta. Jak wspomniałem andek 8 a sam windows zawsze zaktualizowany. Mam to gdzieś ale bawi mnie, że nadal mają tak śmieszne błędy.

Chciałem udostępnić neta bo od kilku dni dostawca blokuje mi dostęp do Teamviewer Oo (strona i sama apka), a że nie syfie linuksa to zawsze instalowałem sobie to na windowsie i gdy kończyłem to wywalałem ^^
źródło: comment_WHcR0HDwJN0niTBNG3GbIGWKHyl0M8Ew.jpg
@SuchyArbuz: Jak dla mnie coś zwalił ze sterami od grafiki. Sprawdź głębię kolorów na pierwszym miejscu a później sprawdź czy nie masz poprzestawianej by chciał wyświetlać ekran z zintegrowanej karty graficznej. Możesz pokombinować jeszcze z odświeżaniem ekranu ale wątpię by to zdało egzamin. W ostateczności przeinstaluj sterowniki od karty graficznej (zainstaluj nowsze jeśli dostępne).
Mirki coś mi się odjaniepawla w systemie. Korzystam z malwarebytes i nagle dostałem powiadomienie, że ochrona sieci w czasie rzeczywistym została wyłączona. Nie mogę jej włączyć. Nagle malwarebytes zjada 4.5GB Ramu. Co najdziwniejsze coś zaczyna zajmować mi miejsce na partycji systemowej. Z 14gb wolnych schodzi mi do 7gb i systemowi #!$%@?. Ekran robi się czarny, wywala błędy, że nie może otworzyć panelu zabezpieczeń (tego z ctrl+alt+del) i ostatecznie wszystko się wiesza. Po
Ja #!$%@?, Microsoft, Ty #!$%@? gorsza niż połowa wykopu. Coś Ty #!$%@?ł z tym #!$%@? Windowsem. Za każdym #!$%@? razem, z każdym #!$%@? odpaleniem systemu mam pół godziny przerwy, bo ten #!$%@? system albo postanawia sobie zainstalować jakąś #!$%@?ą aktualizację, albo #!$%@? jakaś telemetria skanuje #!$%@? wie co, albo inne #!$%@? ora mi dysk jak #!$%@?. Narzekają #!$%@? na Maca albo Linuxa, ale tam #!$%@? przynajmniej system się zapyta, czy może coś
źródło: comment_CjhyFpvHCHsG5CiMqX8QddCpYdfQHJPs.jpg
@newerty: Mam wyłączone. To nic nie daje, również 100% zużycia dysku. Połowa procesów to Host usługi lokalnej. Kupiłem lapka razem z windowsem, bo nie chciałem piracić, ani nic z tych rzeczy a tu jednak ta firma nie zasługuje na pieniądze. Od początku system zamula i działa jakby miał już z 5 lat i był zawalony niewiadomo jakim syfem. Wystarczy odpalić firefoxa oraz WORD-a i ścierwo nie wydala. 4GB Ramu i I5
że nie wspomnę już typowo windowsowych ułomności, typu domyślne skróty w explorerze tylko do 'biblioteki->dokumenty", a nie do c:/users/ktostam/dokumenty, w związku z czym nie można kliknąć dokumenty -> folder w górę, żeby dostać się szybko do c:/users/ktostam, zresztą nie wiem czy w ogóle istnieje przycisk przejścia o folder w górę.
@xandra: Całkiem OK jest. Po latach piracenia na Amidze DO kupiłem wersję na Windowsa by mieć ("używać" skreślone) na maszynie wirtualnej, którą uruchamiam może raz w miesiącu.
Tylko Dolphin... :D
@grandmasterRob Ja bym nie aktualizował, wiedząc że cała ta kampania aktualizacji była taka nachalna, aktualizacje do 10 bez wiedzy użytkownika, #!$%@? systemy, obszerne zbieranie informacji o użytkowniku, to wszystko tak #!$%@?ło M$ w moich oczach że nie ufam tym #!$%@? z Redmondu w niczym. A jak już dojdzie do tego że trzeba będzie przejść na 10, bo M$ Rzesza mnie do tego zmusi, to zainstaluję Win10 LTSB z mocnymi modyfikacjami, #!$%@? że