Z tego co widzę to szykuje się 3000+ do ogrzewania.

Zastanawia mnie jak została rozegrana kwestia w przypadku osób, które nie mają swojego mieszkania, a jedynie wynajmują i nie są tam zameldowane.

Czy takie osoby nie dostaną nic? Czy 3000+ dostaną właściciele mieszkań? Co w sytuacji, gdy mieszkanie wynajmuje grupa znajomych albo studenci? Jeśli kasę dostaną właściciele to czy potraktują to jako inflacyjną rekompensatę, a wynajmujący będą musieli płacić normalne rachunki? Która
źródło: comment_1659625064hq1GcsGUwHGubwHbeBcfJx.jpg
@MG78: zakładam że jeżeli najemca płaci rachunki i są na jego nazwisko, to on składa, bo mieszkanie na czas wynajmu jest jego gospodarstwem domowym. Jak się za rachunki płaci do właściciela, to właściciel weźmie kase i tyle.
Jak jako dorosły człowiek można nie mieć 5 tysięcy oszczędności na czarną godzine(akurat nazwa pasuje) żeby przetrwać i kupic ten yebany węgiel? Teraz pospólstwo płacze ojoj nie przeżyje dajcie pieniążki bo nie mam. Bo trzeba kupić paczkę szlugow hot dogi 4 dla rodzinki z orlenka po 8 złotych każdy i wydać stówkę tankując za 50 albo 4 kebab zestawy po 25 złotych każdy żeby nakarmić rodzinkę xD. #!$%@? ja zarabiam 3500 mam
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
Jak jako dorosły człowiek można nie mieć 5 tysięcy oszczędności na czarną godzine(akurat nazwa pasuje) żeby przetrwać i kupic ten yebany węgiel?


@NiebieskaFantaZero: jeśli mieszkasz w rejonie gdzie minimalna brzmi jak wygrana, masz na utrzymaniu rodzinę i dom, to nie jest wcale takie abstrakcyjne.

Poza tym nie oszukujmy się: na czarną godzinę to mamy na myśli raczej utratę pracy, chorobę, jakiś niespodziewany wydatek. To dość abstrakcyjne że w kraju gdzie pcha
Biorąc pod uwagę że stoimy przed widmem zimy która pewnie położy ten kraj na łopatki postanowiłem w końcu zainteresować się tematem opału na nią bo to przecież już sierpień i nie ma na co dłużej czekać bo już tego węgla raczej znikąd nie wyczarują nasi czempioni. Analizując kilka możliwych opcji i próbując wybrać z nich najbardziej opłacalną natknąłem się przypadkiem na świetne rozwiązania dla osób które martwią się tym że nie będą
Ile węgla może zabraknąć? Policzyliśmy <<< znalezisko
(...) W optymistycznym scenariuszu, wzrostu wydobycia, spadku eksportu, realizacji kontraktów na import węgla drogą morską (a umowy importowe nie zawsze są dotrzymywane) oraz efektywnego rozładunku statków w portach i sprawnego transportu koleją, będziemy mieć w tym roku do dyspozycji 53 mln ton węgla energetycznego. To wciąż o 4 mln ton mniej, niż wyniosło nasze ubiegłoroczne zapotrzebowanie.

(...) Najgorszym scenariuszem będzie natomiast długo utrzymujący się nad
źródło: comment_1659383547VRynhrs2D1H61B4YPl6cd4.jpg