Standardowo robię to po harcersku: rozpałka (drewno + papier), jak mam płomień i jako taką temperaturę, to wrzucam węgiel. Jak się węgiel złapie, to rzucam na górę trochę miału. Tak mi sąsiad wytłumaczył.
No i ogólnie to działa, ale np. wczoraj żarzyło się długo, ale kaloryfery nagrzane średnio. Dym zrobił się jakiś taki zielono/żółty. Normalnie bym pomyślał, że
























źródło: comment_e7IWjpQgTXNxpYaVgvLjMJ6YxXK3I9zG.jpg
Pobierz