Bynajmniej!
Od początku taka była, po prostu dużo wydano na propagandę. Mam taką paskudną cechę charakteru, że jak coś reklamuje mi się wyłącznie w superlatywach to zaczynam węszyć spisek i szukać haczyka. Dobrze sobie zapamiętałam, że gdy Polska wchodziła do UE to wszelkie informacje w podręcznikach na





















Komentarz usunięty przez autora Wpisu