Życie jest posrane w swojej nieprzewidywalności i niesprawiedliwości.
Rodzisz się w niższej klasie średniej, widzisz jak ojciec tyra na ciebie i braci. Nie chcesz tak żyć, chcesz mieć dostatek. Idziesz na studia z administracji biznesowej, kończysz i zaczynasz sobie wypruwać żyły pracując dla Big4. Powoli awansujesz, szefowie zauważają twoją bezkompromisowość i umiejętność robienia potężnych zysków na "optymalizacjach procesów". W końcu sam stajesz na czele. Zaczynasz dzielić się tym co masz, zostajesz filantropem.
Rodzisz się w niższej klasie średniej, widzisz jak ojciec tyra na ciebie i braci. Nie chcesz tak żyć, chcesz mieć dostatek. Idziesz na studia z administracji biznesowej, kończysz i zaczynasz sobie wypruwać żyły pracując dla Big4. Powoli awansujesz, szefowie zauważają twoją bezkompromisowość i umiejętność robienia potężnych zysków na "optymalizacjach procesów". W końcu sam stajesz na czele. Zaczynasz dzielić się tym co masz, zostajesz filantropem.






















Siema.
Jak chodzi o ubezpieczenia to zawsze najpierw uderzam na mikro, bo poznałem tutaj fajnych agentów.
Niestety chłopak od Nationale, który mi i mojej dziewczynie coś ogarniał chyba już w nationale nie pracuje.
Mamy na pokładzie kogoś rzetelnego?
Pozdro