Wiele razy w znaleziskach odnośnie jakichś szemranych miejsc pojawiają się komentarze "dlaczego policja nie wyśle tam tajniaka?"
Opowiem Wam jak (przynajmniej kiedyś) wyglądało wysyłanie tajniaka, a przynajmniej jakie ja przeżyłem.
Pracowałem swego czasu jako barman w szisza barze. Fajki wodne różnego smaku i tanie browary, typowa studencka miejscówka. Wiele razy mieliśmy oczywiście klientelę która dopytywała, czy do cybucha można coś hehe dosypać, albo nie pytali tylko wsypywali - polityka lokalu była jasna,
Opowiem Wam jak (przynajmniej kiedyś) wyglądało wysyłanie tajniaka, a przynajmniej jakie ja przeżyłem.
Pracowałem swego czasu jako barman w szisza barze. Fajki wodne różnego smaku i tanie browary, typowa studencka miejscówka. Wiele razy mieliśmy oczywiście klientelę która dopytywała, czy do cybucha można coś hehe dosypać, albo nie pytali tylko wsypywali - polityka lokalu była jasna,






















źródło: comment_fHndxYWsY5soHKiNC7oj3zi50TNuhXLS.jpg
Pobierzźródło: comment_HDn1VEx18bGRQSB54BQet50TcvQhp1x4.jpg
Pobierz