Tak sobie kminię o co kaman z TikTokiem i w sumie można tam znaleźć cały przekrój treści.

Najpopularniejsze rzeczy polegają na wykorzystywaniu podatności ludzkiej płynącej z satysfakcji powtarzania/papugowania czegoś i zwie się to po części "Trendami".
Głównie przekłada się jako platformę do wykonywania i filmowania #challenge.

Z innej strony to też taka zapchaj-dziura między YouTube, a InstaStories/Snapchatem.

Czyli z YT bierzemy funkcję platformy do hostowania filmów, a z InstaStories/Snapa bierzemy fikuśne
@Niski_Manlet: tak to zawsze działało, tylko w 20 wieku ukrócono trochę hipergamię kobiet. Dzięki komunizmowi rozmnożyło się wielu chłopów którzy nie powinni się rozmnożyć, wbrew zasadom ewolucji, wydając na świat pokolenie anonków, których dopiero teraz dopadnie siła ewolucji połączona z ostracyzmem społecznym w kierunku inceli. Kobiet nie ma co winić, ich gadzie mózgi tak poprostu działają że liczy się wygląd, majątek i status, w takiej kolejności