@Neuropa22: Musiałeś się poczuć wyżej od kogoś. No tak trudno było się powstrzymać, rozumiem. Ten świat nie składa się z samych ludzi sukcesu, którzy uderzą pięścią w stół i wszystko zaczyna się układać. Szczególnie jeśli mówimy o ludzkiej psychice, która jest najcięższą sprawą do udźwignięcia dla każdego z osobna. Czyli idąc tym tokiem rozumowania mam robić wszystko by zdobyć dziewczynę. Mam się stać, tym kim nie jestem, byleby zrealizować cel.
  • Odpowiedz
@Blackpill_RAW: a jej facet siedzi na widowni, uśmiecha się z zażenowaniem i nie wie gdzie się podziać() tak się zaślepiła, że jakby ją tam na scenie wyruchał to by pewnie nawet się nie połapała, że przyszła ze swoim facetem( ͡° ͜ʖ ͡°) chodź na ellen do studia, mówiła, będzie fajnie mówiła, ...
  • Odpowiedz
@Przychlast: Kiedy właśnie w tej grze po takim czasie mapy najlepiej jest się tylko bronić. Czas odrodzenia staje się tak wysoki, że jedna większa potyczka w dowolnym miejscu na mapie oznacza porażkę drużyny, która tę potyczkę przegra. Istotne jest tylko to, aby nie dać przeciwnikom możliwości ubicia bossów lub zrobić na nim last hita.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: cały post brzmi jakbyś ukrywał jakąś swoją paskudną cechę. Nie jesteś czasem manipulatorem, kłamcą, nie masz ciagat do zdrad?
Jeśli nie - podkręć gadkę i zacznij zaczepiac kobiety, które wpadną Ci w oko np. na stacji benzynowej, w sklepie itp. Mówię serio. Stary, sprawdzony sposób, którego używa coraz mniej facetów przez co kobiety mają efekt "wow" gdy obcy koleś ot tak zagada ( ͡° ͜ʖ ͡°
  • Odpowiedz
@Blackpill_RAW: Na pewno ma wspaniały charakter. Najlepszym dowodem na to jest fakt, ze nie potrafi zapanować nad obżarstwem i nie posiada samodyscypliny by ruszyć tłuste dupsko na siłownię ( ͡° ͜ʖ ͡°) a potem bedzie mowic KoChAj SeRcEm A nIe OcZaMi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@ambasador_przegrywu: Ja raz na urodzinowej imprezie u koleżanki przetańczyłem i przegadałem cały wieczór z koleżanką owej koleżanki. Następnego dnia się do niej odezwałem i zaprosiłem na spotkanko. A ta się mnie pyta, czy jej koleżanka (ta która miała urodziny) też idzie... xD
  • Odpowiedz
@ambasador_przegrywu: Miałem podobnie, gdy zapraszałem znajomą do kina. Zgodziła się, ale zaraz potem podeszła do wspólnego kolegi i go też zaprosiła. Na szczęście on chyba był bardziej domyślny i odmówił. Poszliśmy razem, ale nic z tego nie było, bo na następne wyjście już nie dała się wyciągnąć. ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz