Mam problem jeżeli chodzi o relacje z kobietami.
Otóż, jakiejkolwiek bliższe kontakty niemal nie istnieją, ale kiedy już np mam okazję chociaż trzymać za rękę czy jakieś inne chuje muje niezobowiązujące to zawsze mam kościec. I to jest nieco kłopotliwa sytuacja dla mnie, jak zaczynasz rozmowę, heheszki jakieś i zaraz wysunięty napastnik na spalonym.
Dziś miałem taką żezującą akcję, po prostu #lipaa, nie wiem co z tym robić xD
Otóż, jakiejkolwiek bliższe kontakty niemal nie istnieją, ale kiedy już np mam okazję chociaż trzymać za rękę czy jakieś inne chuje muje niezobowiązujące to zawsze mam kościec. I to jest nieco kłopotliwa sytuacja dla mnie, jak zaczynasz rozmowę, heheszki jakieś i zaraz wysunięty napastnik na spalonym.
Dziś miałem taką żezującą akcję, po prostu #lipaa, nie wiem co z tym robić xD

























źródło: comment_GPlDXMdapUOQiUxA2MLoxSeLnjvUjf4T.jpg
Pobierz