Elo!
Po ostatnim włażeniu na szczyty w adidasach stwierdziłem, że pora zainwestować w dobre obuwie do łażenia po górach.
Budżet to 300 polskich złotych (ciut więcej, jeśli warto dołożyć), moje wymagania co do butów: komfort, nieprzemakalność, trwałość (!) i względnie neutralna kolorystyka. Nie mam też pojęcia, czy lepsze będą buty za kostkę, czy przed (jak te dłuższe zdają egzamin przy wyższych temperaturach?).
Czy macie jakieś fajne buty, które polecacie (najlepiej do kupienia w
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@dobry_mirek: nie słuchaj ich, uja tam sie znajo na górach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jak koniecznie potrzebujesz goretexu to sobie buty trailowe - akurat jest sezon i coś można wyszarpać.
https://8a.pl/buty-trailowe-salomon-supercross-blast-black-black te są fajne, tylko musisz 5dych dołożyć. Miałem podobny model i wytrzymał ok 600km. Jak nie będziesz w nich chodził po asfalcie tylko po górach i chodzisz tak jak większość ludzi - urlop raz w roku i ewentualnie długi weekend, to
  • Odpowiedz
@Zaye6any-Mule-m: Byłem 3 razy, to się wypowiem ;)
Do przejścia z małym, 20-30 litrowym plecakiem na spokojnie, ale w paru pojedynczych miejscach będzie go trzeba zdjąć.
Weź koniecznie dwa źródła światła, bo jak Ci latarka padnie, to się nie wydostaniesz póki Cię ktoś nie znajdzie.
Polecam też wodoodporne obuwie - w Białej Ulicy chyba zawsze jest co najmniej parę centymetrów wody.
  • Odpowiedz
Po nocy pełnej torowania i całym dniu wędrówki odwiedzając Mięguszowiecki Szczyt Czarny, Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem ostatecznie z przyjemnością złożyłem kości do snu na Cubrynie, oglądając zachód Słońca nad Tatrami Zachodnimi ( ͡º ͜ʖ͡º)

08.05.21

#rakuobokszlaku #azylboners #tatry #earthporn #gory #mojezdjecie
RAKU - Po nocy pełnej torowania i całym dniu wędrówki odwiedzając Mięguszowiecki Szcz...

źródło: comment_1621100853Lk2CFPw4GXkKSTb8kkWEwZ.jpg

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hard1: @hard1:
Na MSC drogą na wprost z Kazalnicy czyli drogą 925 według W. Paryskiego, z tym że nieco za późno odbijamy w prawo i pozostaje nam trochę czujny trawers kilkadziesiąt metrów przed szczytem do rynny wprowadzającej na niego. Na pewno nie trwało to 25 min tak jak podaje to W. Paryski .
Całość podejścia na MSC zajęła Nam około 9 godzin i jest to chyba raczej mocno słaby
  • Odpowiedz
@RAKU: Ekstra opis, dzięki!
W sumie faktycznie, zapomniałem, że na Hińczową można się jeszcze dostać od słowackiej strony.
Pozdro i życzę kolejnych udanych przejść ;)
  • Odpowiedz
Ubiegłotygodniowa akcja ratunkowa TOPR tuż po wschodzie Słońca na Mięguszowieckim Szczycie Wielkim widziana z Cubryny.

Z kroniki TOPR-u
"Sobota 08.05.
(...)
Przed godz. 23.30 do TOPR dotarła informacja, że w kopule szczytowej Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego znajduje się dwoje turystów, którzy mają problemy orientacyjne. Próby naprowadzenia ich na właściwe zejście na Hińczową Przeł. nie powiodły się. Po kolejnej rozmowie telefonicznej okazało się, że znajdują się oni w pobliżu szczytu. Ponieważ nic im nie dolegało poproszono, żeby założyli
RAKU - Ubiegłotygodniowa akcja ratunkowa TOPR tuż po wschodzie Słońca na Mięguszowiec...

źródło: comment_1621097276vGPNlMTctj1LekQVxoszE6.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hard1: Też sobie tego nie wyobrażam, rozumiem gdyby to był ktoś kto zna topo tej grani, ale wówczas raczej by się nie zapchał.
Ślad był założony i nawet przy samej kopule szczytowej były płaty śniegu na których powinni widzieć zarys drogi.
  • Odpowiedz
Akcja ratunkowa TOPR tuż po wschodzie Słońca na Mięguszowieckim Szczycie Wielkim.

Z kroniki TOPR-u
"Sobota 08.05.
(...)
Przed godz. 23.30 do TOPR dotarła informacja, że w kopule szczytowej Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego znajduje się dwoje turystów, którzy mają problemy orientacyjne. Próby naprowadzenia ich na właściwe zejście na Hińczową Przeł. nie powiodły się. Po kolejnej rozmowie telefonicznej okazało się, że znajdują się oni w pobliżu szczytu. Ponieważ nic im nie dolegało poproszono, żeby założyli stanowisko i się
RAKU - Akcja ratunkowa TOPR tuż po wschodzie Słońca na Mięguszowieckim Szczycie Wielk...

źródło: comment_1621057160PrIiYiRd59jwEOLq95ohLN.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
@RAKU: no o 23 to mogli się nie odnaleźć, ale rano jest zdecydowanie jaśniej! Chyba nic mnie tak nie wkurza jak korzystanie z topru jak z taksówki. Podejrzewam że jak by byli po słowackiej stronie to by rano jakoś magicznie sami dali radę zejść...
  • Odpowiedz
@msta: Byłeś na grani MSW? Nie ma co uogólniać bo mogli po prostu tak się "zapchać", że psychika nie wytrzymała i się zablokowali, a wówczas lepiej wezwać TOPR niż próbować coś na siłę i w konsekwencji wrócić w worku...
Generalnie można uznać, że byli po Słowackiej stronie.
  • Odpowiedz
Mirasy może wy coś podsuniecie. W poniedziałek mam jechać w Tatry na tydzień. No urlopy już przesunięte także nic z tym nie zrobie. Pogoda na ten tydzień kształtuje się arcysłabo. Jakieś pomysły co można w tatrach pandemicznych w niepogode porobić czy dać sobie siana z wyjazdem? #tatry #gory
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kamilkopro: jak lubisz takie klimaty, to może zrobić sobie wypad z gatunku bardziej wymagających? To znaczy powchodzić na jakieś góry/szlaki niekoniecznie najcięższe (no bo jednak ryzyko nagłej zmiany pogody), ale w deszczu, żeby się trochę zmęczyć i zahartować. Warunkiem jest mieć niezły ubiór i jako takie rozeznanie zrobić, żeby w razie zmiany pogody nie obudzić się 3h drogi od najbliższego schroniska. Może fotek na FB z tego nie będzie, ale
  • Odpowiedz
Tak zupełnie poważnie - czy w przypadku możliwości wystąpienia burzy chodzenie po dolinkach jest bezpieczne, czy mam się raczej walnąć w łeb?

Pytam, bo patrzę na różne pogody prognozy i widzę, że jest szansa, że będzie padać / będą burze w weekend. Zawsze chodząc w góry w przypadku zbliżającej się burzy schodziłem w stronę doliny czując, że robię dobrze, a kiedy burza rzeczywiście nadeszła, to się nie przejmowałem, bo "jestem już w
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@skromny_chlopak: Przecież to wszystko jest kwestią prawdopodobieństwa.
Na grani masz załóżmy (liczby totalnie z czapy) 1% na trafienie, w dolinie 0.01%. Znacznie mniej, ale wciąż możesz dostać. Pełnego bezpieczeństwa w otartym terenie nigdy nie będziesz mieć.
  • Odpowiedz
@skromny_chlopak: Chodzenie po otwartym terenie a szczególnie w górach do bezpiecznych nie należy. Natomiast jeśli nadchodzi bura i zejdziesz w dolinę to na pewno masz mniejsze szanse że cie trafi piorun. Najniebezpieczniej jest na otwartym szczycie, potem szczyt z zalesieniem, dalej doliny zalesione w całości, gdzie idziesz pod drzewami, i na końcu doliny wolne od drzew, ale z porośniętymi zboczami.
  • Odpowiedz
Wiosna sie rozkreca, ja juz powoli pakuje plecak, obmyslam juz jakie trasy zrobie i gdzie sie wdrapie i niby wszystko fajnie, pieknie, tylko jedna rzecz jest troche smutna - wsrod najblizszych znajomych nie ma nawet jednej osoby ktora byla by w stanie pojsc ze mna. Wiekszosc powiedzmy "blizszych" znajomych nie ma jeszcze 40stki a jest juz polamana bardziej niz nie jeden zawodowy sportowiec, rozpieprzone kolana chyba maja wszyscy o kondycji nie wspomne.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach