@Croudflup to prawda. Nie należy psów pocieszać w sytuacji stresowej, takiej która im nie zagraża. Odbierają to właśnie jako pochwałę tego, że w danym momencie się boją i też jest to dla nich znak, że może faktycznie coś złego się dzieje, skoro człowiek pociesza ;)
  • Odpowiedz
@Croudflup: I dobrze, bo to bzdura. Nie da się pocieszaniem psa utrwalić strachu. Strach to emocja, a nie złe zachowanie.
Ważne żeby samemu się nie stresować tym że będą fajerwerki, których pies się boi. Bo pies od razu rozpoznaje stres właściciela i będzie się nim dodatkowo niepokoił.
Właściciel ma być taką opoką spokoju na której pies może przycupnąć, gdy się boi. I to wsparcie jakie się daje psu zależy od
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy może ktoś ze zwolenników zakazu fajerwerków urządzanych przez miasto powiedzieć, jaki jest sens, skoro wszyscy prywatnie o północy puszczamy? Merytorycznie.
#nowyrok #fajerwerki #sylwester #psy
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Murasame: Poza tym, w większych miastach, 150-200 tys to na dzielnicach nawet się nie słyszy miejskich fajerwerków.
W takim Krakowie co mieszkam, Parada Smoków i jest hucznie, ale sylwester już bez fajerwerków.
Moim skromnym zdaniem to jakaś patologiczna moda urzędasów
  • Odpowiedz
Prawie wszystkie komentarze jakichś sfrustrowanych baranów, którym się wydaje że lobby posiadaczy psów rządzi światem i ich życiem.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Planowałem nigdzie nie iść na sylwestra, bo tak wyszło, że nigdzie mi nie pasuje, nie umawiałem się za bardzo z nikim itd. i mam lipę, bo nawet to mi się nie uda xD W mieszkaniu współlokatorzy robią domówkę, a ja nie chcę tak na siłę tam iść, bo wiem że jak będę siedział w pokoju obok, to mimo woli będę musiał tam iść jak mnie zaproszą, nie będę siedział
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OP: @Marcinowy: Bo to nie jakaś duża domówka, więc to by było takie na zasadzie "musimy go zaprosić, bo siedzi w pokoju obok i wygląda to głupio". Poza tym i tak nie lubię tego typu imprez. Rok temu się w ten sposób bawiłem i raczej czuję się jak piąte koło u wozu.

Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@AnonimoweMirkoWyznania: Jak masz wywalone na opinię o sobie współlokatorów to po prostu im z uśmiechem dziękujesz za zaproszenie i mówisz, że nie lubisz tak spędzać czasu. Proste.

Jak nie chcesz wyjść na odludka to sobie wynajmij pokój w hotelu (bo hostele to raczej też imprezownią wtedy będą) na jedną noc. Będziesz mieć komfort prywatności, a i dobre śniadanie nad ranem ojebiesz. Zacznij rok od luksusu ( ͡ ͜
  • Odpowiedz