W środę wyprowadzam się z tego pieprzonego, toksycznego domu. Od matki, która chlanie stawiała ponad to, czy mam co jeść ja i babcia. Bardzo mi przykro, że muszę w tej sytuacji zostawić babcię, ale zawsze jest reszta jej rodzeństwa i mój ojciec.
W momencie kiedy poznałam na początku miesiąca rodziców niebieskiego... Dowiedziałam się jak wygląda normalny, szczęśliwy i kochający dom. Dom, jakiego nigdy






















źródło: comment_bq0fx0JA1hsMUZO9HzPxmnLg1jV3IsZm.jpg
Pobierz