Wróciwszy do swego gabinetu, Muller zauważył, że Stirlitz podejrzanie kręci się w pobliżu sejfu.
- Co tu robicie, Stirlitz? - srogo zapytał.
- Czekam na tramwaj - odparł Stirlitz.
- W porządku! - rzucił Muller, wychodząc. Ale na korytarzu pomyślał: Jakiż u diabła może być tramwaj w moim gabinecie? Zawrócił. Ostrożnie zajrzał do gabinetu. Stirlitza nie było.
- Pewnie już odjechał - pomyślał Muller.
#suchar
Niedziela, 22 kwietnia. Baca wstaje, przeciąga się, otwiera drzwi i wychodzi przed dom (na pole #pdk). Rozgląda się, widzi czyste niebo, słońce wynurzające się znad gór, zielone zbocza porośnięte drzewami... Przeciąga się jeszcze raz i krzyczy w stronę lasu:
- Jaki dziś piękny dzień!
A echo z przyzwyczajenia:
- mać, mać, mać, mać...

Miłego dnia, Mirabelki i Mirki!

#dziendobry #suchar
Suchar na weekend.

Budowa autostrady A2, ciężki sprzęt równa sobie teren pod nowiutki asfalt. Wszędzie spychacze, wywrotki, koparki, itp.
Wtem nagle jeden ze spychaczy przywalił w coś ciężkiego i twardego, coś co ukrywalo się pod ziemią. Na budowie zapadła konsternacja no bo przez to coś robota stoi a zebrać trzeba jeszcze dużo gleby żeby wszystko mogło iść dalej zgodnie z planem.
Główny majster pomyślał chwilę i zwołał kilka koparek żeby to coś