Spotyka się dwóch kumpli:
- cześć Zenek, co słychać?
- a, nic, w sumie: z Hanka się rozeszliśmy...
- a, to bieda... a dlaczego, jeśli można spytać?
- bo była kłamczucha straszna
- Hanka? jak?
- cześć Zenek, co słychać?
- a, nic, w sumie: z Hanka się rozeszliśmy...
- a, to bieda... a dlaczego, jeśli można spytać?
- bo była kłamczucha straszna
- Hanka? jak?












- Który z was, popaprańców, ukradł mi konia? - krzyknął z zaskakującą siłą.
Nikt nie odpowiedział.
- Dobra, teraz zamówię kolejne p--o i jeśli mój koń się nie pojawi z powrotem, zanim je
Kowboj zesrał się na trasie