Jak już robić w kołchozie to w takim gdzie dużo bab jest, dużo normalniej jest.


@hakuna_matata123: xD pracowałem kiedyś z załogą gdzie ponad 80% stanowiły kobiety i powiedziałem nigdy więcej. Dwulicowość. humorki i ciągłe skakanie sobie do gardeł było na porządku dziennym.
  • Odpowiedz
TO JUŻ JUTRO!

Dokładnie już jutro nastanie najważniejsze wydarzenie w życiu ekstrawertycznego normictwa, oskariatu nowobogackiego i płodnych julek z osiedli deweloperskich!

W późnych godzinach wieczornych zacznie masowo zbierać się śmietanka najwyższych warstw społecznych. To już jutro Oskar Dobrogenowski będzie się zastanawiać jakim autem dojechać na miejsce: BMW i4, czy może Mercedesem S klasy, które dostał w prezencie na 18 urodziny od ojca - właściciela kancelarii prawniczej! To już jutro najpłodniejsze julki będą szykować się
Fekalny_okuratnik - TO JUŻ JUTRO!

Dokładnie już jutro nastanie najważniejsze wydar...

źródło: comment_1672423083BSm2YpX5SabqOsKSe2EoDK.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nsfw
Treść nieodpowiednia do przeglądania w pracy lub miejscu publicznym...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niech przeklęty będzie dzień, w którym geny zmieszały się tak, że nie urodziłem się wyluzowanym dresem, chłopakiem z osiedla, ziomem, z takim wrodzonym mieniem w dupie, wyjebka, tylko musiałem pójść w drugą stronę analitycznej, wysokowrażliwej stulei, overthinkera. Żaden ryj, kasa, fura, pałace nie zrekompensują mi tego gówna, które mam w środku, w układzie nerwowym. Mój największy poziom wyluzowania to równowartość najwyższej spiny i zestresowania u takiego dresa. I co ja takiego zrobiłem?
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Himedanshi: Sebixy mają dobry, zdrowy, prawidłowy układ nerwowy i przechodzą przez życie z uczuciem dobrostanu. Zawsze mają wyjebke i dystans, korzystają z życia, nawet jak nie mają kasy to zawsze coś wysupłają na wódę, burdele, automaty hazardowe, a potem się odkują w Norwegii, czy w Holandii. Wrażliwy Oskarek zawsze będzie miał chujnie wewnętrzną i sobie może przejedzie furą tatusia dwa razy, będzie mieć kibel ze złota, ale do tego się
  • Odpowiedz
@Himedanshi: Tak, no i co z tego? I mają paradoksalnie najlepsze życie.

Oni będą na starość wspominać te wszystkie rozboje, afery z ich udziałem, mordobicia, imprezy, automaty, ruchania, wyjazdy za granicę na ogórki i szparagi, żyją dniem dzisiejszym, ja jestem milionerem i się przejmuje bardziej plama na ciuchach i dniem jutrzejszym niż oni tym, że np. po sylwestrze obudzili się na kacu, z długami i alimentami.

Klątwy z-------o układu nerwowego
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Sprawa wygląda tak: klub, pogadane i przetańczone do 5 rano, wszystko git. Odprowadziłem ją i koleżanki po imprezie, ale przez jeszcze pewną stulejarność i brak mojej większej inicjatywy nie doszło do segzów, ale na trzeźwo poskładałem fakty i widzę co się odwala. Jej koleżanki w drodze powrotnej nie tyle były zazdrosne, co po prostu mówiły prawdę - ona ma chłopaka :) Od razu wtedy zaprzeczyła. Ale już wcześniej na
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

AutomatycznyLemur: Idź w zaparte, rżnij głupa że nie wiesz o chłopaku, inaczej cię oleje. Próbuj dalej i jak się da to zaliczaj ile będzie dawać. Jak ci się znudzi albo ona skończy, to daj znać chłopakowi.

Natomiast co do próby odbicia jej to XD, super materiał na partnerkę, co byle kto może ją zaliczyć na imprezie xd Szon do wyruchania i tyle, dziwię się że w ogóle rozważasz coś więcej.
---
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
jak co roku zastanawiam się nad wyjściem samemu do miasta w sylwestra bo już mam po dziurki w nosie siedzenia z rodzicami, ale pewnie znowu w ostatniej chwili się rozmyślę, bo takie plątanie się samemu gdzie wszyscy mają swoje grupki jest raczej ekstremalnie dołujące, a w zagadywanie ludzi w knajpach jakoś nie wierzę
co roku piję w ten dzień do komputera żeby przez chwilę nie myśleć, ale to już też
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najgorzej jak przez calkowity przypadek znajdziesz potwierdzenie stereotypów o p0lkach. Możesz być o pół głowy niższym (jak nie lepiej) od takiej szarej myszki, ale jeśli jesteś arabem o imieniu Mohamed, to jakoś magicznie przestaje im to przeszkadzać xD Jeszcze żeby ten koleś jakoś wyglądał, a chłop nie różni się wiele od cygana czy menela. Tymczasem ja z moim 172 cm spotykałem się z wieloma szykanami ze strony polskich witaminek, szczególnie od tych
Prekursor - Najgorzej jak przez calkowity przypadek znajdziesz potwierdzenie stereoty...

źródło: comment_1672083016MAB1MDmrt8Hecp8x5brazd.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Były święta i nie dostałem żadnego prezentu. Bardzo mnie to zasmuciło, ponieważ lubię dostawać prezenty i cieszyć się nimi. Wiedziałem jednak, że nie wyszedłem z pokoju przez wiele dni i nie robiłem nic, aby zasłużyć na prezent.

Zamknąłem się w swoim pokoju i unikałem ludzi, użalając się nad sobą. Nie miałem celu ani motywacji, aby działać i zmieniać coś w swoim życiu. Brakowało mi chęci do działania i bycia aktywnym.

Gdy przyszły święta, poczułem
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wigilie spędzilem zamkniety w swoim pokoju. Nie miałem z kim siedzieć przy stole ani z kim dzielić się opłatkiem. Zostałem sam z moimi myślami i emocjami. Nie było mi to łatwe, ponieważ jest to czas, kiedy wielu ludzi spędza czas z rodziną i przyjaciółmi.

Próbowałem odwrócić uwagę od samotności oglądając filmy czy grając na konsoli, ale to nie było to samo co spędzenie świąt w gronie bliskich osób. Brakowało mi tej atmosfery
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czuję się tak bezużyteczny i samotny, siedząc tutaj, cały dzień, w moim pokoju. Kiedyś byłem aktywnym, ambitnym człowiekiem, ale teraz nie mam nic do roboty. Nie mam pracy, nie mam celu, nie mam nawet motywacji, żeby wyjść z domu. Wszyscy mówią mi, że powinienem coś zrobić, ale ja już nie mam siły. Jestem zmęczony tym wszystkim. Czuję się tak bezradny i niepotrzebny. Czasami myślę, że lepiej byłoby, gdybym już nie był na
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mikrofil: U mnie wygląda tak, że im głębiej wchodzę w ten stan zmulenia, tym jest ciężej z niego wyjść. Najtrudniejsze jest rozpoczęcie czegoś, a później - według mnie jeszcze trudniejsze - zdyscyplinowanie się. Np decyzja o rozpoczęciu ćwiczeń - najpierw trzeba się zebrać, żeby pierwszy raz pójść na tę siłownię, ale potem jeszcze ciężej jest faktyczne, regularne odwiedzanie jej.

Myślę i mam nadzieję, że w końcu dostaniesz tego "kopa" będąc
  • Odpowiedz
Czy u was w domu też nawet w święta wszyscy się kłócą? U mnie tak było od zawsze. Mamełe ciągle wszczyna awantury o byle g---o. Na mnie się drze, bo zjadłem kawałek ciasta, które miało być ruszone dopiero przy stole wigilijnym. Jeszcze gorzej jest, gdy przyjdzie siostra. Matka zaczyna się na nią drzeć, że ta położyła się zamiast stać w kuchni i jej pomagać. Potem zaczyna się jej czepiać o pieniądze, że
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ferrystz: Właściwie to o podobne pierdoły co u ciebie, po prostu wszystko musi być dokładnie tak jak ona sobie wymyśliła, nikt nie może wykroczyć poza schemat, pieprzona socjopatyczna pedantka
  • Odpowiedz
Dzisiaj postanowiłem, że spróbuję wyjść do sklepu. Nie wychodziłem z pokoju od dawna i pomyślałem, że to może być dobry początek, żeby coś zmienić.

Ale gdy tylko wyszedłem na zewnątrz, poczułem się bardzo dziwnie. Było mi zimno, ale jednocześnie było mi potwornie gorąco. Nie mogłem skupić się na niczym, a wszystko wokół wydawało się takie obce i nieznajome. Nie mogłem znaleźć drogi do sklepu i zacząłem się trząść.

W końcu musiałem wrócić
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mikrofil: Masz dostęp do internetu. Pokombinuj z tym jak z programowaniem i grami. Cały proces wyjścia do i powrotu ze sklepu to jeden program. Korzystając z map google/street view ustal drogę do sklepu. Podziel tą drogę na kilka punktów: skrzyżowania, przejścias dla pieszych, dziwne zakrzywienia/nienaturalne drogi. To pierwsza procedura. Druga to wejście do sklepu. Tu już trzeba skorzystać z bibliotek: Odwaga, pewność_siebie, bezpieczeństwo i inne. Trzecia procedura to analiza pomieszczenia
d.....a - @mikrofil: Masz dostęp do internetu. Pokombinuj z tym jak z programowaniem ...

źródło: comment_1671594054iiLfXejJ722O0FYlAsB4AR.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Może to brzmieć dziwnie dla niektórych ludzi, ale dla mnie to codzienność. Nie mam pracy, a wychodzenie z pokoju nie jest dla mnie koniecznością.

Czuje się bezradny i bezużyteczny. Nie mam celu w życiu, nie mam nic do roboty i nie mam nikogo, z kim mógłbym porozmawiać.

Czasami myślę, że lepiej byłoby, gdybym miał się nie urodzić. Ale co mam zrobić? Nie mam siły, żeby coś zmienić. Czuję się tak, jakbym był uwięziony
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie mam żadnego sensu w życiu, bo nie mam żadnego celu do osiągnięcia. Wszystko, co robię, to siedzenie w pokoju i przeglądanie wykopu.

Mam wiele problemów, które sprawiają, że nie chcę wychodzić z pokoju. Jestem bardzo nieśmiały i boję się ludzi. Nie lubię kontaktu z innymi osobami i czuję się bardzo samotny. Nie widzę sensu w swoim życiu.

Mam nadzieję, że kiedyś znajdę jakiś sposób, żeby zmienić swoje życie na lepsze. Chciałbym mieć pracę
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mikrofil: …a będzie jeszcze gorzej. Dojdą jeszcze problemy ze zdrowiem jak będziesz starszy, a psycha coraz bardziej nie będzie dawała rady.

Aha, pamiętaj żeby nigdy o tym nie mówić komuś, komu nie ufasz w 100%, bo w społeczeństwie mężczyzna z problemami jest traktowany jak śmieć. Trzeba udawać, że wszystko jest git i trzymać gardę. Jakiekolwiek pokazanie słabości będzie działać na twoją niekorzyść.
  • Odpowiedz
@mikrofil: Przejrzałem parę Twoich wpisów i myślę że mniej więcej rozumiem co możesz czuć. Generalnie z tego co rozumiem jesteś głęboko w dupie na tyle, że nie wiesz w ogóle od czego zacząć wydostawanie się z niej. Nie masz nikogo bliskiego i byłeś gnębiony w szkole, czyli nie dość że znajomych brak to jeszcze gnębiące cię patusy wyrobiły w tobie fobię społeczną. Jeśli dobrze rozumiem to jesteś bezrobotny i nigdy
  • Odpowiedz
Nigdy nie pracowałem i nie wychodzę z pokoju, a jedyną rzeczą, która mi pozostaje, to użalanie się nad sobą. Czuje się tak bezużyteczny i bezwartościowy, jakbym nie miał nic do zaoferowania światu. Nie wiem, co mogłbym zrobić, żeby zmienić sytuację. Czasem myślę o tym, żeby spróbować znaleźć jakąś pracę, ale brak mi pewności siebie i boję się porażki. Czuję, że jestem uwięziony w tych czterech ścianach i nie wiem, jak się stąd
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mikrofil: Nie. Nie każdy człowiek ma wartość. Nie wiem skąd wychodzisz z takiego założenia.

Piszesz teraz

Sugerowanie, że ktoś jest "bezużyteczny" i "bezwartościowy" jest nie tylko niemoralne, ale również nie ma podstaw w
  • Odpowiedz
Czasami mam wrażenie, że moje życie to nieustający koszmar. Codziennie mam do czynienia z setkami problemów i trudności, które sprawiają, że czuję się zmęczony i bezsilny. Ciagłe siedzenie samemu w pokoju jest stresujące. Czasami mam wrażenie, że nie nadążam za wszystkimi obowiązkami i że cały świat na mnie ciąży.

Moje finanse są ciągłym źródłem stresu i niepokoju. Nigdy nie mam wystarczająco dużo pieniędzy, a ciągle muszę się mierzyć z coraz większymi wydatkami. Czuję
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach