@marek_antoniusz: A to trzeba było tak od razu. Wylicz sobie sam PIT (bez tego wynagrodzenia), i wraz z pitem dołącz pismo wyjaśniające, co i jak.

Jak mi pracodawca nie przysłał pita, i dodatkowo dał część wynagrodzenia na konto z prywatnego konta (czyli pewnie na lewo), to wszystko ładnie sobie wyliczyłem sam i na tej podstawie się rozliczyłem. Do tego pismo z wyjaśnieniami i nikt do niczego się nie przyczepił. Zwrot
  • Odpowiedz
Uwielbiam wyobrażenie jakie mają studenci prawa po obejrzeniu "Suits": o 10:00 szybkie "ekspresso" z Wiolettą z Działu Merge&Acquisition w kancelaryjnej kanciapie z obowiązkowym zajebistym, leasingowanym ekspresem do kawy z nigdy nie psującym się nalewakiem do mleka. W tym czasie spotkania z klientami i rzucanie okiem na stosy dokumentów, rozwiązania same się nasuwają, błyskotliwe odpowiedzi, pogadanki o tym gdzie wbić na modne sushi i jak se załatwić vip lożę na Legii z koktajlem
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nie chce sie przechwalać, bo mi sie serio zrobilo przykro koleżanki po architekturze jak sie okazalo, że zarabiam tylko pare złotych mniej a z legitnych kwitów mam tylko ogólniak, aż przeprosiłem ją za to, bo po takim czymś sero może odechcieć się pracować co zreszta i Tobie teraz serwuję
  • Odpowiedz
@ruzowy_wonsz nie no proszę. Cały sęk w tym, że to cała rodzina się składa na takiego studenta prawa, który potem zostaje wielce czcigodnym i szanowanym panem prawnikiem i obsługuje całą rodzinę w ramach dziękczynienia za wikt i ten na o
  • Odpowiedz
Witam Szanownych Mirków i Mirabelki. Jestem biernym użytkownikiem wypoku juz pare lat, ale co sie dzisiaj dowiedzialem w #pracbaza zmusilo mnie poniekad do zalozenia tu konta i chcialbym prosic o opinie (moze jakis #studentprawa przeczyta( ͡° ͜ʖ ͡°)). Ale do rzeczy...
Kilka lat temu w robocie chciano sie pozbyc kilku maszyn, rzekomy kupiec poprosil o krotkie video w trakcie dzialania owych (tak przynajmniej sprzedala mi to kierowniczka) i
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SiodmyLoginSwiata: pracodawca musi miec zgode na utrwalanie wizerunku (czesto podpisywana jak masz zdjecie przy identyfikatorze) oraz druga na wykorzystanie wizerunku(jezeli w pierwszej nie ma zakresu wykorzystania)
  • Odpowiedz
Mirki,

Mam problem z siłownią Jatomi (tak, to ta co niby upada i się teraz likwiduje). Podpisałem umowę "open" (wszystkie kluby w całej Polsce) w Zodiaku w Warszawie i jest ważna do końca sierpnia. Wszystkie kluby się zamykają albo już się zamknęły. Zapytałem na recepcji co z moją umową a oni że w tym miejscu otwarty będzie jakiś Saturn coś tam i że wszystkie umowy automatycznie tam przechodzą. No i zdenerwowany mówię
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@piotrmodski Teraz żeby iść na komorniczą to trzeba mieć odwagę... Raczej sobie odpuść... Komornikom ograniczono opłaty, wiele kancelarii działa na progu rentowności. A ryzyko dużo. Być może za kilka lat coś się zmieni.
  • Odpowiedz
@piotrmodski: Na dzień dzisiejszy uważam, że nie warto. Jeszcze dużo zależy jak trafisz z patronem, ale stawki wynagrodzenia w trakcie aplikacji i asesury nie nastrajają optymizmem patrząc na dalszą drogę zawodową. Jak nie masz wsparcia rodziców, który dadzą Ci potem hajs na start kancelarii to raczej nie pakuj się do tego zawodu. Z pensji nie odłożysz na start, a w dzisiejszych czasach zakładając kancelarię na kredyt możesz mieć do czynienia
  • Odpowiedz
Mam iść z małoletnim synem na sprawę do sądu. Był świadkiem pewnego zdarzenia z udziałem dwóch jego kolegów. Jeden z nich podejrzany jest o demoralizację. Sytuacja wygląda tak, że nie chciałbym aby dziecko podzieliło sobie kolegów bo jednemu pewnie w jakimś stopniu zaszkodzi. Syn musi stawić się w sądzie z jednym z rodziców. Czy można nie zgodzić się na zeznania syna?

#prawo #studentprawa #pytanie #pytaniedoeksperta
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kilka moich wspomnień związanych ze studentami prawa:

1. Pewnego dnia fajna, sympatyczna, uśmiechnięta dziewczyna sama do mnie zagadała, żeby się zapoznać. Zupełnie inny typ, niż ludzie których widywałam na co dzień, niemówiący nawet głupiego "cześć" siadając obok. Okazało się, że jest u nas na wymianie.
2. Był sobie student, który na wszystko pisał skargi do władz. Zadenuncjował m.in. wykładowczynię, która zwykle puszczała nas na 10 minut przed końcem. Od tego czasu wszyscy prowadzący
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach