Stan umysłu poziom mięsny jeż:

Informacje o fałszerzu i jego numer telefonu studenci przekazują sobie pocztą pantoflową. - Wiadomo, że nikt nie chce problemów. Bo i my byśmy mieli kłopoty, jakby ktoś nas złapał, i chłopak, który te znaczki sprzedaje - tłumaczy Damian z II roku. - Wiedzą o tym tylko ci, którym ufam. Jak się powie komuś, kto nie trzyma języka za zębami, to potem może być z nami krucho.


I
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam pytanie do wszystkich studentów mieszkających w akademikach w Polsce. Otóż chciałbym się zapytać czy u was administracja też robi takie rzeczy jak zaczęły się około roku temu w pewnym akademiku w Białymstoku na UMB, co dokładniej:

- za palenie papierosów administratorka zaczęła wstawiać mandaty, nieważne gdzie, ważne że jak na terenie akademika to dostaniesz mandat 50zł i nieważne czy jesteś spoza czy mieszkańcem. W ogóle wydaje mi się, że nie ma takiego
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@slepej_kury_ziarno: Ostatnio miałam taki sam problem (i dodałam też, że przy imprezach nie mogę się uczyć, co szczególnie mnie wkurza) więc wykopki mi zasugerowały, że skoro od października się muszę uczyć to się nie nadaję na studia, bo sobie nie radzę. A, i jeszcze jestem smutną p---ą, bo sama nie mam znajomych i nie mam z kim imprezować. xD

To jak jest z Tobą? :lennyface:

  • Odpowiedz