Mirki i Mirabelki z #uw, pomocy!
Sytuacja wygląda tak, że w poniedziałek muszę zanieść kartę przebiegu studiów do dziekanatu i ten poniedziałek to jest dedlajn, dzień sądu ostatecznego, apokalipsa i w ogóle. Ale... nie mam podpiętego jednego oguna. W czwartek zaniosłam podanie o podpięcie i usłyszałam że "jutro powinno być w systemie". W piątek nie było, dzwonię do dziekanatu, "dzisiaj to zrobimy, do poniedziałku na pewno będzie". No i co? I
@nacpanazielonka: To nie jest łapówka a jakaś drobnostka, która poprawia i ułatwia kontakty międzyludzkie. Jak np. idziesz w gości do rodziców chłopaka i przynosisz sernik (bez rodzynek ofc.) to jest to łapówka?
Co do cyfryzacji i braku używania. Może procedura wymaga potwierdzenia, że to akurat Ty złożyłaś? Najtaniej, więc przynieść podpisany papier, no chyba, że chcemy być cyfrowi i wtedy wymagać kwalifikowanego podpisu cyfrowego, ale takie coś kosztuje.
O ile mnie
@szcz33pan: A jak przyniesiesz czekoladę lekarzowi to już to nie jest łapówka?
W usosie się loguję danymi które teoretycznie tylko ja znam, a to nie są tak poważne rzeczy by wymagać cyfrowego podpisu. Zresztą sami to na początku roku przyznali w kwestii podań, że mamy je składać poprzez usosa i właściwie to powinno wystarczyć, ale oni nie umieją tego użyć i chcą papierowych.
Samo utrzymanie serwerów na pewno trochę kosztuje
Nieco ponad 2 tygodnie temu wróciłem z ponad miesięcznego tripa. Praktycznie cały ten czas od powrotu spędziłem na nauce do poprawek i kończeniu projektów na studia. Przez cały ten czas co chwila coś mnie odciągało od pracy i wpadało mi do głowy mnóstwo pomysłów co ciekawego mógłbym robić zamiast nauki. Wszystko odkładałem na po sesji. Dziś rano w końcu oddałem ostatni projekt...

I teraz zupełnie nie mam pojęcia co ze sobą zrobić.
#anonimowemirkowyznania
Mam dylemat. Skończyłem 1 sem magisterki i zastanawiam się, czy przepisać się na studia zaoczne (polibuda). Miałbym pół roku przerwy od studiów. Chce się przenieść, bo czuję, że trzeba zakończyć tą lambadę ( ͡° ʖ̯ ͡°) i iść do pracy. Ponadto śmieszy mnie już poziom na studiach i robienie jakiś gównoprojektów, które nic nie wnoszą. Z drugiej strony boję się, że nie znajdę konkretnej pracy do końca

Przenosić się?

  • Tak 62.5% (25)
  • Nie 37.5% (15)

Oddanych głosów: 40

#anonimowemirkowyznania
#studbaza #studbazaproblems #psychologia #pomocy
Mam taki problem, że bardzo, ale to bardzo boję się egzaminów ustnych. Do granic absurdu... Niedługo czeka mnie taki egzamin i się boję. Jak mam odpowiadać to od razu dostaję jakiegoś ślinotoku, przez co ciężko mi mówic, blednę i zapewne wygladam jak wypłoch ( ͡° ʖ̯ ͡°) Do tego mam jakiś lęk, że np.jak źle się spojrzę albo powiem coś, co się prowadzącemu
Od października wracam na studia, po wielu latach na jednej uczelni, będę studiować na innej, jeden kierunek chcę dokończyć, różnice programowe sprawiają jednak, że będę miał zajęcia również z kotami i tak patrzę po grupie na fb, co piszą, to boże, jaki rak! XD
Nie mam pojęcia, jak ja się tam odnajdę... Na czwartkowe, a raczej piątkowe piwo, to ja bym mógł z młodszymi wykładowcami chodzić. :D

#studbaza #studbazacontent #studbazaproblems
@Aironic: jak się jest debilem to i papier z dziennych nie poratuje. każdy papier jest wart tyle samo: niewiele. liczą się umiejętności i wbrew obiegowej opinii ludzi, którzy nigdy na zaocznych nie byli da się na tych studiach sporo nauczyć. tylko trzeba chcieć (jak i na dziennych) a nie chodzić a po zajęciach lecieć w #!$%@? :P
Warto iść na studia ? Lvl 23 mam normalna prace, kilka kursów, rozwijam się w różnych kierunkach i na brak chętnych pracodawców nie narzekam, jednak czuje że mogę się czegoś nauczyć, kiedyś interesowałem się psychologia i myślałem żeby iść w tym kierunku i być przełożonym czy innym team liderem tylko czy opłaca się wydać 9 k rocznie za papierek ? Nauczę się czegoś innego niż z książek ? #studia #studbaza #studbazaproblems
@piotre94: 3 pytania, komisja nawet nie słuchała co mówiła, jak widzieli, że wiem o co chodzi, to przerywali wypowiedź . Generalnie całość nie trwała nawet 5 minut, luźna atmosfera, czysta formalność.
Według Was co lepsze studia dzienne czy zaoczne? Bo mam dylemat, albo codziennie dojeżdżać po 60km na studia albo iść na zaoczne i płacić hajs :D I mam dylemat co wybrać, bo jak będą studia 3x w tygodniu to pracowac mogę i moge dojeżdżać a weekendy pracować, znowu zaoczne to praca w tygodniu i mniej hajsu na dojazd ale i tak wychodzi finansowo z dojazdami/zaoczne na to samo :)
#pytanie #studia #

Zaoczne czy dzienne studia?

  • Zaoczne 51.9% (40)
  • Dzienne 48.1% (37)

Oddanych głosów: 77

@the_white_crystal: szczerze mówiąc studenckie życie mnie nie jara, co miałem sie pobawić to się pobawiłem, teraz wolę skupic sie na pracy i życiu a nie wiecznym piciu czy imprezowaniu :)
@yeloneck: No tylko czy uczelnia na to pójdzie?
@Hedonistka: ciężko ze względu na naukę tak? Z drugiej strony jakbym w tygodniu chodził na dzienne a weekendy pracował to też pewnie byłoby ciężko
@CichyBob: tak jak napisałem, na życiu
@cysterna: no i jak Cię ten swój kierunek interesuje to idz lepiej na staze od pon do piątku czy tam praktyki, zrób sobie znajomości, jakąs opinie wyrób i będzie po studiach robota czekać na Ciebie. Bo gdzieś #!$%@?ć w kebsach a pozniej po studiach oczekiwać ze Cię zatrudnią to troche licho imo.
#anonimowemirkowyznania
Z anonima pisze bo sie wstydze swoich zaburzen...
Krotko mowiac jestem czarnowidzem. Ostatnio uwalilem pewien egzamin. Mniejsza o szczegoly, niewiele brakowalo. Teraz schizuje, ze nigdy tego nie zdam, boje sie i juz sobie wyobrazam, ze mnie wywalaja ze studiow. Znam pare osob, ktore juz x lat robia pierwszy rok i boje sie, ze ze mna tak samo bedzie. Nie mam problemow z innymi przedmiotami, mam dobre oceny, tylko tutaj mi sie
wróciłam do domu rodzinnego, umordowana po ciężkiej walce z sesją #studbazaproblems, po całodniowej wyprowadzce, do tego w nienajlepszym nastroju, a na biurku w moim pokoju czekała na mnie niespodzianka - moja kuzynka, będąc u nas w odwiedzinach jakiś czas temu, podarowała mi kosmetyk () jak przystało na różową, ucieszyłam się i humor instant nieco lepszy, bo nie dość, że coś, co lubię, to jeszcze
@rozowaswinia:
Spoko, do egzaminu są przydzielone zagadnienia i większość już ogarniam ale jest kilka takich kompletnie nie wiadomo skąd wyciągniętych, gdzie ciężko wydedukować co autor miał na myśli.
Poza tym wypada wyartykułować raczej jakieś składne, zwięzłe zdania, a nie stękać tam bo coś się kojarzy ale bez jakiejś nadmiernej szczegółowości.