Jak mnie #!$%@? ta uczelnia to nie mam pytań. Mamy już ułożone plany, po zapisach na fakultety i ćwiczenia, daty lektoratów były znane od miesiąca i nagle doktor pisze że mu nie pasuje i tylko czwartek wchodzi w grę (zamiast wtorku) i to w takich godzinach, które są dla mnie konkretnie z dupy bo ze wszystkim się pokrywają. #studbaza #studbazaproblems
Pierwsze ćwiczenia z anatomii: Na mojej uczelni jest taki postrach I roku Dr W. każdy się modli o to żeby na niego nie trafić na uczelni. I co? Siedzimy w prosektorium czekamy na asystenta i wpada nie kto inny jak Dr W.

Pierwsze jego słowa: No to się wam trafiło.

- Kilka słow o mnie nazywam się Dr. W.

- Różne rzeczy o mnie piszą i mówią ale nie wierzcie temu. Jestem
@ColaNo7: Aż mi się suchar przypomniał:

Na akademii medycznej we Wrocławiu skacowani studenci mają zajęcia

z anatomii i pierwszy raz mają być świadkami sekcji zwłok. Stoją

wokół łóżka z ciałem. Prowadzący zajęcia nagłym ruchem ściąga prześcieradło i

oczom wszystkich ukazuje się topielec w drugim tygodniu rozkładu.

Dłonie studenciaków wędrują w kierunku ust, a profesor ze stoickim

spokojem zaczyna wykład:

- Podczas tych zajęć dowiecie się jakie są dwie najważniejsze

rzeczy #!$%@?ące
@Krs90: No to spoko ;p Mam mało znajomych, którzy piszą/pisali pracę i znam ludzi, którzy piszą pracę pół roku i jeszcze nie oddali i są ludzie, którzy napisali w miesiąc, bo się zebrali w sobie. Mam nadzieję, że też będę potrafiła się zebrać w sobie ;p Ale mam motywację, bo mój brat jeszcze nie napisał pracy (jest 3lata starszy) to chcę być lepsza i może napiszę przed nim :D
Idę sobie dzisiaj Szewską, a tu reklamy jakiejś prywatnej wyższej szkoły lansu i bansu SWPS pod tytułem "jakie wymówki mają studenci" i teksty na tablicach typu "chętnie bym chodziła na zajęcia, jakbym wiedziała w której są sali- studentka psychologii", "nie byłem na zajęciach, bo robiłem coś innego - student dziennikarstwa i komunikacji społecznej", "Nie mam projektu, bo nikt nie umieścił materiałów na grupowej skrzynce- student jakiegoś gówna". Rozumiem niż itd, ale serio
@SkieryMonster: Kawałek za dworcem głównym w stronę urzędu miejskiego jest sklep z odzieżą roboczą i tam są ale nie jest to najtańszy sklep, kiedyś płaciłem 40 złota, kilka dni temu kupiłem taki sam za 29zł (ale w innym mieście). Ogólnie szukaj w sklepach z odzieżą roboczą i hurtowniach/sklepach BHP.