@look997: Ta zmiana nazwiska tak naprawdę sporo utrudnia. Szczególnie ze względu na polskie prawo które nie daje ci dużych możliwości odnalezienia krewnego jak nie masz żadnego punktu zaczepienia. Ty masz niestety punkt który jest ślepą uliczką. Gdybyś znał jej aktualne dane to za bombonierke lub dobrą kawę by Ci pani Grażyna z urzędu miasta powiedziała gdzie jest zameldowania nawet jeśli był by to drugi koniec polski, ale niestety zostały zmienione
  • Odpowiedz
@look997: No właśnie to USA i dlatego mówię że jest nadzieja jeśli jej nazwisko było tam zmienione. Bo u nas prawo jest bardzo rygorystyczne. Tam ochrona danych osobowych istnieje ale w stopniu niewielkim. U nas rzadko kiedy nawet pokazują w tv lub gazecie zdjęcie poszukiwanego bo dużo formalności w sądzie muszą załatwić by coś takiego załatwić i prawa nie złamać.
Jak miałem sprawę spadkową to sąd pomimo że znał dane
  • Odpowiedz
Rozbujały się dzwoneczki, niecałą minutę po otwarciu w piątkowy poporanek czy też przedpołudnie. Młoda pracownica oderwała się od poprawiania tabliczek na ekspozycji. Punkt działał od tygodnia, ale okazało się, że wstrzelił się idealnie w niszę. Z każdym kolejnym dniem, czuć było napływ nowych klientów, żądnych nowych określeń, nazw, terminów, pojęć, wyrazów oraz całych zgraj laików, którym trzeba było wyjaśnić różnice między nimi wszystkimi. Przychodzili też koneserzy synonimów, a nawet zafrasowani pisarze z
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki mam takie troche #creepy #story.
Otóż od października mieszkam sobie na nowym mieszkaniu w #krakow. Warto wspomnieć, że jest to stary budynek ale ładnie wykończony w mieszkaniach. Urokami takich budynków jest to, że słychać nie tylko co sie dzieje nad i pod namiale też obok nas. To tyle tytułem wstępu.

Otóż tak sobie mieszkając mamy mały problem. Sąsiad (ten co obok nas mieszka, inna klatka)
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#koty #story
Ten uczuć, kiedy Twój kot wpada nad ranem za szafę, a Ty zanim ogarniesz co się dzieje masz wrażenie, że dom się wali.
A dodatkowo ten widok kiedy kot pojawia się nad szafą i zaraz za nią znika, żeby na końcu wyswobodzić się i zeskoczyć z szafy wprost na śpiącego drugiego kota. xD
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kogo dzisiaj w nocy zatrzymały bagiety za picie w plenerze ?


Kto sie targował z nimi bo "18-stka cumpla"?

  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Czavel: A ja akurat pod tym względem też dobrze wspominam policjantów, na 3 przypadki podeszli, powiedzieli coś na zasadzie "dobra panowie wiecie, dostaliśmy zgłoszenie od kogoś z bloków, ale widać że wy nie hałasujecie to niech tak zostanie" albo "no, to piwko to do kosza i tyle się widzieliśmy". Co innego straż miejska ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
Witam z leniwej i spokojnej #pracbaza ( ͡ ͜ʖ ͡)

małe #story związane z #blackout jaki miał wczoraj miejsce, otóż pracuję w czymś co jest a'la hotelem/ośrodkiem wypoczynkowym i został nam odcięty prąd od godziny 10-17 (lepiej nam niż np. okolicznym szpitalom), miało to związek między innymi z uszkodzeniami jakie spowodowały wysokie temperatury. Ale to nieistotne, interesujące było zachowanie ludzi:

1. Podzielili się na mniejsze grupy (pierwotny
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lukiczaja: u mnie na skutek ograniczania energii (pracuję w dość dużym zakładzie, głównie produkcyjnym, ale ja w biurze) wyłączono wczoraj automaty z napojami, nie mogłem się napić coli po obiedzie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
Jakiś miesiąc temu pojawił się taki wpis który dostał 11 plusów, w tym samym czasie wpis dwóch części rowerowych na których opieramy stopy mieszkających na jakiejś śmiesznej wyspie w Azji wylądował w gorących z miljonem plusików. Trochę wtedy smutłem i postanowiłem pomóc i wysłać dzieciakom jakąś paczkę. W akcję włączyłem dwójkę znajomych (chociaż powiedziałem o tym wszystkim wiekszęj ilości osób) no i zrobiliśmy zakupy-dużo jedzenia, środków kosmetycznych, troszkę rzeczy biurowych. Mireczki pomagajcie
kiwacz - Jakiś miesiąc temu pojawił się taki wpis który dostał 11 plusów, w tym samym...

źródło: comment_49z8pnwEeyV63TfamKNEf3CjnICEPYXd.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakiś czas temu, jechałem samochodem ze swoimi dziadkami lvl 75 i 70. Kilka aut przede mną, nagle w rowie zauważyłem jakiegoś faceta z przywróconym rowerem. Więc w najbliższym możliwym miejscu zawracam, i jadę sprawdzić o co chodzi.

Zatrzymuje się, facet leży obok niego rower. Okazało się że facet był pijany. Zapytałem czy nic mu nie jest, czy nie potrzebuje pomocy. Odpowiedział że wszystko ok i że musi tylko odpocząć, oraz z uśmiechem podziękował
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiecie, jak chodziłem do podstawówki, to w mojej klasie jedna osoba szafowała pewnym powiedzeniem. Było to zdanie po angielsku, a mianowicie:


Co ciekawe to zdanie było najczęściej używanym przez tę osobę zdaniem, padającym kilkanaście razy na pięciominutówce.

Wiecie dlaczego o tym piszę i liczę na atencję i sławę? Dlatego, że:
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 16
Ciekawa akcja wyszła dziś przy rodzinnym stole podczas obiadu. Wyszło na jaw, że ojciec miał układ z fryzjerka matki. Gdy mama była u niej, ta wysłała mu sms, a on wiedział, że ma pochwalić nowa fryzurę. Po prostu geniusz. #niewiemjaktagowac #story
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To po prostu nie-wia-ry-god-ne. Oceny wystawione? Yes! Konferencja zatwierdzająca te wszystkie oceny itp dzisiaj? Yes! Końcówka deszczowa czerwca i pogoda raczej sugeruje - śpij do oporu? Yes!

Ale nie! CAŁA klasa siedzi i wypisuje "badanie wyników" z matematyki. Cisną, aż miło. Nikomu nawet powieka nie zadrżała. A spóźnialscy błagali... "proszę dać nam szansę i pozwolić pisać!!!".

Nikomu nic z tego nie przyjdzie. Tylko poprawiać trzeba, żeby uczniowie (albo i nauczyciele) ucieszyli się, że
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@STA1KERpl: z takich opowieści na poczekaniu, to mogę ci opowiedzieć taka krótką. Swoje czasu, z kryminału, wyszedł jeden chłopaczek, który był zwykłym sebixem przed puchą. Po wyjsciu, strasznie obrósł w piórka, bo trochę przytył i przypakował, zrobił sobię pagony na ramieniu i gwiazdę na obojczyku. Zwykły brudas ze slumsów, z których się śmialiśmy. Jakoś tam na imprezie w jednej z lokalnych dyskotek gdzie często co weekend przesiadywaliśmy, wyżej wymieniony gość
  • Odpowiedz