Chciałem podzielić się taką refleksją. Dzisiaj jechałem z rodziną autostradą A2 i A1 i mimo, że mam prawo jazdy od ponad 20 lat, to dalej nie mogę uwierzyć ile agresji i krzty wyobraźni jest wśród ludzi na drogach. Jest lepiej niż 10-15 lat temu, ale dalej siadanie na zderzaku jest normą.
Jadąc przepisowo 140 (według wskazań GPS, na liczniku miałem 145) kilka razy miałem sytuację siadania na zderzaku,




















A tak bardziej realnie to więcej odcinków pomiarowych, ew. blokada prędkości do ograniczenia na danej drodze (ew. +10km/h), albo blokada na 150km/h.