Czy, gdy przeczytaliście książkę i potem obejrzeliście film na jej podstawie, to porównujecie je?
Chodzi mi o to, czy oceniacie obraz z powodu tego, że są niezgodności z pierwowzorem i przez to zaniżacie ocenę, bo dana scena w dziele pisany, jest całkowicie inaczej, niż na ekranie?
Pytam, ponieważ zauważyłem, że wielu ocenia pierwowzór z ekranizacją, a przecież to dwa całkowicie























źródło: comment_IMsTqV91gmLHq6CepfCfcZUJuJbMWfzg.jpg
Pobierz