Właściwie to co robić z nadmiarem populacji?
Na każdej planecie mam już po kilka-kilkanaście bezrobotnych, którzy tylko zaczynają ssać zasiłki.
Jako niewolników ich nie sprzedam bo:
a) nie mam niewolnictwa
b) mam 4k nadwyżki produkcji energii.
Na każdej planecie mam już po kilka-kilkanaście bezrobotnych, którzy tylko zaczynają ssać zasiłki.
Jako niewolników ich nie sprzedam bo:
a) nie mam niewolnictwa
b) mam 4k nadwyżki produkcji energii.























Na jakim poziomie trudności grać aby miało to sens? Teraz grałem na Komodorze (ze skalowaniem) to o ile na początku było mi ciepło w odbyt (mało brakło bym przegrał wojnę), tak jak potem się odbiłem to cała reszta galaktyki została w głębokie dupie bez najmniejszych szans.