Czy kurs akcji EchoStar (która posiada akcje SpaceX warte 8.5 mld, samemu posiadając market cap równy 21 mld), będzie skorelowany z wynikami startów Starshipa SpaceX? Tzn. spadki na SATS, jak Starship wybuchnie i wzrosty, jak start pójdzie ok?

#gielda #spacex #sats #tsla #echostar

Będzie korelacja?

  • Tak 50.0% (25)
  • Nie 50.0% (25)

Oddanych głosów: 50

  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W locie Starship 11 planowanym na poniedziałek zostanie użyty booster który już leciał w locie 8 i został złapany przez wieżę.

Czy to pierwszy przypadek ponownego użycia boostera w testach starship?

#spacex
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wystarczy mieć flotę 100 busterów i czas juz nie jest taki ważny.


@wuadek: W zasadzie już udowodnili że tak potrafią. Cały proces produkcji boostera jest zoptymalizowany pod masową produkcję. Zwijają blachę, spawają i gotowe a nie jak NASA/Boeing frezują tygodniami grube aluminiowe slaby żeby zrobić cienką blachę ze strukturalnymi wzmocnieniami, które potem zwijają i łączą razem - jedną rakietę robią przez rok i kosztuje miliard :-/

SpaceX już poleciał drugi
  • Odpowiedz
Tylko po co? Skoro to droższe niż 6 silników to nie warto. Może same silniki ochronić i lądować ogon spadochronem.


@wuadek: Jakby spadochronem dało się wytracić prędkość orbitalną to nikt by sobie płytkami głowy nie zawracał :-) Nie da się przejść przez atmosferę do prędkości poddźwiękowej bez tej ochrony termicznej.
  • Odpowiedz
@dominowiak: a to nie jest przypadkiem tak, że z punktu widzenia fizyki największy sens ma wysłanie robotów w kolorze czarnym?

Na Marsie panuje dość niska temperatura. Roboty o kolorze czarnym będą minimalnie lepiej się nagrzewać od promieni słońca, a co za tym idzie, będzie się zużywać mniej energii na ogrzewanie podzespołów. To przynajmniej miało by sens w przypadku robotów, które będą pracować na zewnątrz, w ciężkich warunkach.

Roboty pracujące w
  • Odpowiedz
Leżę sobie na plaży w Vandenberg, leniwie machając płetwami w piasku. Słońce grzeje, w oddali kumple-foki pluskają się w falach, a ja właśnie skończyłem lunch z pysznym krabem. Życie fokowego marzyciela – zero zmartwień, tylko plaża, ryby i te dziwne ptaki, co kradną moje sardynki.


Nagle – bum! – czuję, że mnie łapią. Dwie pary ludzkich rąk, w białych fartuchach, z siatką jak z horroru. "Co jest, ludzie? Ja tylko drzemałem!
anonimowy_programista - > Leżę sobie na plaży w Vandenberg, leniwie machając płetwami...
  • Odpowiedz