@polik95: ja to np szukałbym korzeni w baśniach, gdzie żaba po pocałowaniu zamienia się w księcia: smutna żaba byłaby albo zwykłą żabą, która w księcia nie zmieni się nigdy i na zawsze pozostanie samotna, zazdroszcząc innym, tym co bardziej szczęśliwym i zaklętym płazom szczęśliwego życia u boku księżniczek, albo taką, której nikt pocałować nie chce, bo akurat w tej baśni nikt nie słyszał o cudownych właściwościach żab.
prawdziwego początku nie
  • Odpowiedz
@MokrySuchar: Azetka jest bardzo fajna, śmieszna i miła. #przegryw to z Ciebie jest bo grałeś w Szpitalu na TVN gościa który przyłapał matkę która poddusza ojca uprawiając z nim s--s. Następnie z tego powodu szantażowałeś ich że powiesz babci jak Ci skutera nie kupią.

( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Tak się zastanawiam czy za dzieciaka tylko ja taka zła i głupia byłam. Poniżej kilka moich wybryków, które najbardziej utkwiły mi w pamięci. Jak macie jakieś swoje ciekawe historie to chętnie poczytam.

Jak miałam jakieś 9 lat postanowiłam otruć znienawidzoną koleżankę. Z inną koleżanką uknułyśmy plan, że dokonamy tego za pomocą fałszywych cukierków z plasteliny. Byłam pewna, że po zjedzeniu takiego cukierka nie będzie dla niej ratunku. Zrobiłyśmy kilka takich, owinęłyśmy w papierki po cukierkach. Niestety koleżanka się nie nabrała. Wtedy przyszło mi do głowy, że trzeba je obtoczyć w lukrze. Pod nieobecność rodziców chciałyśmy taki zrobić. Wsypałyśmy cukier do rondelka i na gaz. Po pewnym czasie lukier się zapalił. Oczywiście, jak to głupie dzieci, chciałyśmy go zgasić wodą. W efekcie buchnęło na pół kuchni. Meble i ściany usmolone. Całe szczęście nikomu nic się nie stało, ale trucia ludzi nam się odechciało.

W drugim przypadku ciężko mi wiek określić. Może jakieś 6-7 lat. Odkryłyśmy z koleżanką, że kamieniem fajnie się pisze po samochodach. Pewnie zdawało nam się, że to się zmyje jak kreda z ulicy. Fajna to była zabawa więc sąsiadowi całego malucha porysowałyśmy w piękne kwiaty, szlaczki i napisy. Pamiętam, że przyszedł potem do moich rodziców wściekły. Jakoś się z nim dogadali, a ja dostałam pierwszy i ostatni raz w życiu pasem po dupie, ale tak mocno, że do dziś pamiętam.

Jak
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach